|
BIULETYN PARAFIALNY PARAFII PW. ŚWIĘTYCH APOSTOŁÓW |
||
VI NIEDZIELA ZWYKŁA |
15.02.2026 rok |
Rok XIV nr 746 |
Redakcja: Ks. Piotr Gruba i młodzież
Uczeń Jezusa nie ma świecić sobą, lecz Chrystusem
„Tak niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie” (Mt 5,16).
Codziennie spotykamy na swojej drodze różne osoby. Widząc człowieka czyniącego dobro, nieraz pytamy o jego motywacje. Dla każdego chrześcijanina motywacją dobrych uczynków nie powinna być własna chwała lecz powinny one wskazywać na dobro, które pochodzi od naszego Ojca.
Często czynimy minimum, tego co moglibyśmy uczynić, bo to wystarczy by zaspokoić swoje Ego – nie spalamy się, lecz tylko świecimy. Chcemy być zauważeni, by nasze imię było sławione, byśmy to my byli widoczni. Czynienie dobra bez aplauzów, podziękowań, wdzięczności nie satysfakcjonuje wielu z nas, a do tego odczuwamy niechęć do osób, które czynią dobro w cichości serca. Zastanówmy się dlaczego tak jest. Może to zazdrość lub wyrzuty sumienia?
Trzeba jednak jasno powiedzieć, że człowiek nie jest źródłem tego dobra sam z siebie. Prawdziwe dobro rodzi się z łaski Bożej, która poprzedza nasze działanie, towarzyszy mu i je umacnia. Bez Boga możemy wiele zaplanować, ale tylko z Nim nasze czyny stają się światłem, które może prowadzić innych. Dlatego chrześcijańskie dobro nie jest jedynie kwestią charakteru czy wychowania, lecz owocem życia w relacji z Bogiem.
Często ludzie tacy są atakowani, przez innych braci. Ale jak może być inaczej? Pana Jezusa, też atakowali „swoi” i mówili , że robią to dla dobra innych. Nie wystarczy jednak tylko czynić dobro. Trzeba też samemu wyzbywać się zła, przewrotności, zazdrości i nieuczciwości. Tylko wtedy światło naszych dobrych uczynków, stanie się prawdziwym światłem wschodzącym w ciemności i rozświetlającym drogę do Pana Boga.
Ks. Piotr