|
BIULETYN PARAFIALNY PARAFII PW. ŚWIĘTYCH APOSTOŁÓW |
||
V NIEDZIELA ZWYKŁA |
08.02.2026 rok |
Rok XIV nr 745 |
Redakcja: Ks. Piotr Gruba i młodzież
Uczeń Jezusa nie ma świecić sobą, lecz Chrystusem
Sens porównania uczniów Chrystusa do światła, a tym samym nas, w prosty sposób ukazuje opowieść o latarniku:
W pewnym nadmorskim miasteczku żył stary latarnik. Przez pięćdziesiąt lat, co wieczór, wspinał się po krętych schodach na szczyt wieży, by zapalić wielką lampę. Mieszkańcy tak bardzo przywykli do tego blasku, że niemal przestali go zauważać.
Pewnego razu do latarnika przyszedł młody, ambitny chłopak z miasta. Spojrzał na starca i zapytał z lekkim pobłażaniem:
– „Nie nudzi cię to? Siedzisz tu sam, nikt ci nie klaszcze, nikt nie widzi twojej pracy. Czy nie wolałbyś być kimś ważnym, kimś, o kim piszą w gazetach, zamiast pilnować tej jednej żarówki?”.
Starzec uśmiechnął się łagodnie, podszedł do okna i wskazał na czarny, wzburzony ocean.
– „Widzisz te małe punkciki na horyzoncie?” – zapytał.
– „To łodzie rybackie. Ci ludzie nie znają mojego imienia. Nie wiedzą, jaki mam kolor oczu ani co jadłem na kolację. Ale kiedy widzą to światło, wiedzą dwie najważniejsze rzeczy: gdzie jest brzeg i że nie są sami. Moim zadaniem nie jest to, żeby oni widzieli mnie. Moim zadaniem jest sprawić, żeby oni widzieli swoją drogę do domu”.
Latarnia i jej światło są najbardziej potrzebne tam, gdzie jest najciemniej. Jednak pokusa bycia ważnym, zauważonym, może być duża. Światło jednak nie ma świeci samo dla siebie lecz dla innych.
Bycie uczniem Pana Jezusa oznacza stanie się dla innych światłem latarni – często w zwykłej codzienności, poprzez wypełnianie swoich obowiązków i własnego powołania. Aby jednak to światło nie gasło, musi być zasilane. Dla chrześcijanina tym źródłem są sakramenty: Eucharystia, w której Chrystus sam staje się naszym światłem i siłą oraz sakrament pojednania, w którym Bóg oczyszcza to, co w nas zaciemnione i słabe. Bez częstego czerpania z tych źródeł nawet najpiękniejsze intencje mogą z czasem zgasnąć.
Postawmy więc sobie pytanie i spróbujmy na nie sobie odpowiedzieć: Czy jestem latarnią dla innych? Czy jest we mnie egoizm i chęć błyszczenia dla siebie? Czy pozwalam Bogu zapalać i odnawiać światło swojego życia? Czy czerpię z Jego łaski, czy próbuję świecić jedynie własnymi siłami?
Uczeń Jezusa nie ma świecić sobą, lecz Chrystusem – i prowadzić innych nie do siebie, ale do Boga.
Ks. Piotr