|
BIULETYN PARAFIALNY PARAFII PW. ŚWIĘTYCH APOSTOŁÓW |
||
XXVIII NIEDZIELA ZWYKŁA |
12.10.2025 rok |
Rok XIV nr 728 |
Redakcja: Ks. Piotr Gruba i młodzież
Pokój i Dobro! cd.
Św. Franciszka charakteryzuje miłość do Boga i stworzeń. W nich Franciszek odnajduje piękno Boga. Skoro świat jest taki piękny to jaki piękny musi być jego Stwórca. Ale Franciszek nigdy nie zatrzymuje się na stworzeniu. Kocha wszystkich ludzi, szczególnie tych najbiedniejszych. Służy trędowatym. Szanuje kapłanów, kocha Kościół i ponad wszystko Eucharystię i Słowo Boże. Jego testament zaczyna się słowami: Pan tak dał mnie, bratu Franciszkowi, rozpocząć czynienie pokuty: bowiem, gdy byłem w grzechach, widok trędowatych zdawał mi się nazbyt gorzki. I Pan sam wprowadził mnie między nich i okazałem im miłosierdzie. I gdy odchodziłem od nich, to, co zdawało mi się gorzkim, zamieniło się dla mnie w słodycz duszy i ciała; a potem zatrzymałem się krótko i wyszedłem ze świata. I Pan dał mi taką wiarę w kościołach, że po prostu tak modliłem się i mówiłem: Wielbimy Cię, Panie Jezu Chryste, a [kierując myśl] do wszystkich Twoich kościołów na całej ziemi, i błogosławimy Tobie, bo przez Twój święty krzyż odkupiłeś świat. Potem Pan dał mi i daje tak wielką wiarę w kapłanów, którzy żyją według formy świętego Kościoła Rzymskiego, że gdyby nawet mnie prześladowali, ze względu na ich stan, chcę uciekać się do nich. I gdybym miał tak wielką mądrość, jaką miał Salomon, i gdybym spotkał mizernych kapłanów tego świata, nie chcę ponad ich wolę głosić kazań w parafiach, w których przebywają. I nich samych, i wszystkich innych chcę się lękać, kochać i czcić, jak moich panów. I nie chcę dopatrywać się w nich grzechu, ponieważ w nich właśnie rozpoznaję Syna Bożego i są moimi panami. I czynię to dlatego, ponieważ na tym świecie nie widzę cieleśnie niczego z samego najwyższego Syna Bożego, jak tylko Najświętsze Ciało i Najświętszą Krew Jego, które oni przyjmują i tylko oni innym udzielają. Piękne słowa, które pokazują jak pokorny był św. Franciszek. Jak bardzo kochał Kościół i kapłanów. Jak bardzo czcił Eucharystię. Sam nie chciał przyjąć godności kapłańskiej. Czuł się niegodny tego zaszczytu. Przyjął jedynie święcenia diakonatu, żeby móc głosić Ewangelię. Czyli święcenia posługi, bo zawsze chciał być mniejszy, zawsze chciał być sługą wszystkich.
o. Adam M. Dunst OFM Con.