|
BIULETYN PARAFIALNY PARAFII PW. ŚWIĘTYCH APOSTOŁÓW |
||
XXVII NIEDZIELA ZWYKŁA |
05.10.2025 rok |
Rok XIII nr 727 |
Redakcja: Ks. Piotr Gruba i młodzież
Pokój i Dobro! cd.
W tych czasach było dużo różnych ruchów religijnych tzw. pokutniczych, dzisiaj nazwalibyśmy je sektami. Kościół ostrożnie do nich podchodził. Dlatego przebić się z czymś nowym było bardzo ciężko. Franciszek od samego początku powierza się Kościołowi. Chodzi do proboszcza, pyta się jak ma żyć. Szuka odpowiedzi w Piśmie Świętym. Jest posłuszny. Chce żyć Ewangelią. Na początku nie chce tworzyć zakonu (sformalizowanej grupy), ale z czasem przyłączają się do niego bracia. Pisze więc pierwszą regułę utkaną praktycznie z samych cytatów z Pisma Świętego. Papież jej nie zatwierdza bo nie ma znamion prawnego dokumentu. Jest bardziej sposobem życia – życia Ewangelią. Jednak do dzisiaj jest drogowskazem dla franciszkanów. Drugą regułę, znacznie krótszą (każdy franciszkanin musi nauczyć się jej na pamięć) papież zatwierdza. Z czasem zakon się rozszerza. Bracia wyjeżdżają na misje. Zresztą sam św. Franciszek jedzie do Maroko by nawrócić sułtana na katolicyzm. Niestety sułtan się nie nawraca, ale darzy ogromnym szacunkiem naszego biedaczynę. Czego wyrazem jest chociażby, to że go nie zabija. Mamy już pełnoprawny, regularny zakon. Na razie bez klasztorów. Bracia nie mogą mieć niczego na własność, więc benedyktyni pozwalają im zamieszkać przy kościółku w Porcium Cule pod Asyżem. Pieniędzy też nie mogli mieć. Dlatego umówili się z nimi, że co roku będą im dawać kosz ryb. To nie była wcale mała zapłata, bo w tych stronach Włoch nie ma jakiegoś jeziora albo większej rzeki. Do dzisiaj bracia co roku ofiarują tą symboliczną już zapłatę benedyktynom.
Teraz coś co wydarzyło się pierwszy raz w historii kościoła. Po powrocie z misji Franciszek przebywa 40 dni na górze La Verna we Włoszech, tam się modli i otrzymuje stygmaty. Znak Bożej miłości, przynależności do Boga, wręcz upodobnienia się do Pana Jezusa. Ukazuje mu się Jezus w postaci serafina. Serafin to taki anioł z sześcioma skrzydłami, który stoi przed Bogiem. Stoi i płonie, płonie z miłości do Boga, tak jego miłość jest wielka. Franciszek jako pierwszy w historii kościoła otrzymuje stygmaty i jako jedyny w historii, któremu stygmaty zostają zachowane nawet po śmierci. Cdn.
o. Adam M. Dunst OFM Con.