22 września 2025

Biuletyn Parafialny nr 722

21.09.2025

BIULETYN  PARAFIALNY

PARAFII   PW.   ŚWIĘTYCH  APOSTOŁÓW
 SZYMONA  i  JUDY  TADEUSZA  w  CHWASZCZYNIE

XXV  NIEDZIELA  ZWYKŁA

21.09.2025 rok

Rok XIII nr 725

Redakcja: Ks. Piotr Gruba i młodzież

 

Wspomnienie o śp. ks. Czesławie

Słowa uczą, przykłady pociągają – o tym jak zostałem pociągnięty. cd.


           Przykład jego życie pociągną mnie do służby w owczarni Pana. Pamiętam, że bardzo się ucieszył gdy usłyszał, że idę do zakonu. Wtedy zaczęliśmy widywać się częściej. Czasem przy wspólnym stole, gdzie mogłem poznać ks. Czesława jako wspaniałego rozmówcę. Rozmowy z nim były dosyć wymajające. Nie były to zwykłe płoche rozmowy. Często rozmawiał na tematy globalne, teologiczne lub historyczne. Jednak zawsze przedstawiał je w lekki, czasem humorystyczny sposób, co znacznie dodawało otuchy młodemu człowiekowi, który dopiero stawiał swoje pierwsze kroki w wielkim świecie nauki i teologii. Pamiętam, że kiedy skończyłem filozofię i miałem zacząć teologię ks. Czesław dał mi radę. Powiedział: „Bracie, pamiętaj teologia fundamentalna jest bardzo ważna”. Drugą radą, a nawet przestrogą było: „Brewiarz i lektura duchowa. Jeśli nie ma modlitwy brewiarzowej, kapłaństwo zaczyna się sypać”. Zrozumiałem, że jest to coś w rodzaju papierka lakmusowego, po którym łatwo rozpoznać, że coś się dzieje nie tak. Kiedy byłem w seminarium ks. Czesław raz mnie odwiedził. Był już trochę schorowany. Lecz nie zapomnę jego błysku w oczach kiedy zobaczył nasze XVII w. sanktuarium św. Antoniego z pięknym ołtarzem głównym i powiedział: „piękny kościół, tu bym chciał odprawić Mszę Świętą”. Dla mnie to był wyraźny znak jak bardzo kochał Eucharystię, Kościół i tradycję. Pozwólcie, że na sam koniec podzielę się z wami ostatnimi wspomnieniami. Były one bardzo mocne i składają się na czas moich święceń kapłańskich. Podczas Mszy prymicyjnej dwa razy nie mogłem opanować wzruszenia. Podczas podziękowania mamie i ks. Czesławowi. Bo wiedziałem, że te dwie osoby stoją za moim powołaniem. Te dwie osoby przykładem swojego życie nauczyły mnie poświęcenia dla innych, miłości i wiary. Moje ostatnie spotkanie z ks. Czesławem było niedługo po święceniach. Poszedłem do niego do domu by pożegnać się przed wyjazdem na Litwę. Usiedliśmy, porozmawialiśmy chwile, poprosiłem o błogosławieństwo, uklęknąłem i ucałowałem jego ręce. Później serdecznie się uściśliliśmy i wyszedłem. Kiedy zamknąłem za sobą drzwi uświadomiłem sobie, że może to być nasze ostatnie spotkanie tu na ziemi, a ja nie zapytałem się o jakąś radę na drogę dla młodego kapłana.

Dzisiaj już wiem, że całe jego życie było dla mnie lekcją kapłaństwa, pokory i miłości do Boga i innych ludzi. Dziękuje za wszystko ks. Czesławie.

 

o. Adam M. Dunst OFM Conv

Łukasz

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
145 0.10270690917969