|
BIULETYN PARAFIALNY PARAFII PW. ŚWIĘTYCH APOSTOŁÓW |
||
VI Niedziela Wielkanocna |
25.05.2025 rok |
Rok XIII nr 708 |
Redakcja: Ks. Piotr Gruba i młodzież
Dzisiejsza liturgia słowa zwraca naszą uwagę na Kościół, założony przez Chrystusa Pana. My chrześcijanie tworzymy ten Kościół, w którym w centralnym miejscu powinien znajdować się Jezus Chrystus – jego założyciel (Głowa Kościoła). My jesteśmy członkami, które wraz z Głową tworzą jedno Ciało.
W każdą niedzielę, podczas Mszy Świętej, wyznajemy naszą wiarę. Od wieków katolicy odmawiają to samo Credo, w którym wypowiadamy słowa: Wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół. W Kościół, który został założony na fundamencie Apostołów. Nasz Pan, Jezus Chrystus, założył Kościół, nadając mu formę widzialnej społeczności, a papiestwo ustanowił jako podstawę jego jedności. Tym, co przekazujemy sobie od pokoleń, jest Boże Objawienie, czyli nasza święta, katolicka wiara. Św. Paweł w Liście do Efezjan napisał: Zbudowani [jesteśmy] na fundamencie apostołów i proroków, gdzie kamieniem węgielnym jest sam Jezus Chrystus (Ef 2,19-20). Mamy więc solidne podstawy dla naszej wiary i dla tego, mimo odwiecznej walki z Kościołem, wciąż istniejemy jako wspólnota ludzi kochających Chrystusa i podążająca za Nim. Miłość do Pana Jezusa jest istotą naszej wiary: Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i mieszkanie u niego uczynimy. Kto nie miłuje Mnie, ten nie zachowuje słów moich (J 14,23-24).
Wolą naszego Pana było, aby to Apostołowie i ich następcy reprezentowali Go w przyszłych wiekach. Pan Jezus powiedział do uczniów: Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi (Łk 10,16). Powinniśmy, więc zadać sobie pytanie: czy jestem zdrowym członkiem Kościoła? Czy nie niszczę swoimi poglądami, tak niezgodnymi z wiarą Chrystusową, wspólnoty od wewnątrz? Czy zamiast słuchać głosu następców Chrystusa, słucham „chorych” poglądów ludzi, za którymi podążam, zapominając o Chrystusie? Nie powinniśmy iść za głosem ludzi, nawet tych, których widzimy w kościele, a o których wiemy, że odrzucają przykazania lub interpretują je po swojemu, dla własnej korzyści. Wiele osób należących do Kościoła, którego fundamentem jest Miłość i dekalog, nazywają przykazania zniewoleniem, a walkę o ich nieprzestrzeganie – wolnością.
Idąc za głosem Pana Jezusa powinienem w pełni przyjąć jego nauką, bokażdy z nas tworzy wspólnotę Kościoła, a tym samym jest za nią odpowiedzialny.
Blanka