|
BIULETYN PARAFIALNY PARAFII PW. ŚWIĘTYCH APOSTOŁÓW |
||
IV NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU |
30.03.2025 rok |
Rok XIII nr 700 |
Redakcja: Ks. Piotr Gruba i młodzież
Wiele razy słyszeliśmy tekst dzisiejszej Ewangelii „..o synu marnotrawnym”. Wydawałoby się, że już nic nowego nie można powiedzieć. A jednak ta Ewangelia potrafi zaskakiwać. Zawsze, gdy otworzymy jej tekst, możemy odkryć coś nowego.
Spójrzmy na syna, który pozostał przy ojcem. Nie zabrał swojej części majątku, nie porzucił ojca, ciężko pracował, nigdy nie prosił o wdzięczność i zapłatę – po prostu był, czuwał i wydawało by się, że żył ze świadomością tego co posiadał. Okazuje się jednak, że tak nie jest i w chwili próby, nie zdał egzaminu z wierności, miłości i bezinteresowności. Gdy poczuł się potraktowany nieuczciwie i niedoceniony, wyszły na jaw jego słabości takie, jak: pycha, egoizm, brak zaufania, ale przede wszystkim brak miłości i empatii, zarówno do osoby ojca jak i brata. Dlaczego, skoro wszystko miał? Niczego mu nie brakowało – miał miłość ojca, szacunek, majątek. Powinien być szczęśliwy. Jednak tak nie było.
Spróbujmy spojrzeć na siebie przez pryzmat tegoż młodzieńca. Rutyna to rzeczywistość dopadająca każdego z nas. Nie jesteśmy w stanie policzyć w ilu Mszach Świętych i nabożeństwach uczestniczyliśmy, ile odmówiliśmy pacierzy, ile postanowień i obietnic poprawy złożyliśmy podczas spowiedzi. I właściwie wciąż jesteśmy tacy sami. Bo popadamy w rutynę, w którą wpadł syn pozostający z ojcem. Bo do Pana Boga, Jego obecności i miłości można się też przyzwyczaić i może nam się wydawać, że wszystko nam się należy. Czasami zaczynamy wykonywać pewne czynności mechanicznie – poświęcamy kilka minut na odmówienie różańca, uczestniczymy we Mszy Świętej, do spowiedzi podchodzimy bez przygotowania. I to już pozwala nam myśleć, że „jestem idealnym synem Boga Ojca, bo robię wszystko czego On oczekuje”. Często uważamy się za wyjątkowych i, że robimy wszystko najlepiej. Bez pokory, prawdziwej miłości płynącej z serca, a nie z pychy, bez empatii względem bliźniego zrodzi się w nas przyzwyczajenie, żądanie i pretensje połączone z żalem. Cieszmy się tym co mamy i tym co mają inni, nie zazdrośćmy – zazdrość niszczy każdą miłość, nas i otoczenie.
Blanka