|
BIULETYN PARAFIALNY PARAFII PW. ŚWIĘTYCH APOSTOŁÓW w CHWASZCZYNIE |
||
|
I NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU |
17.02.2013 rok |
Rok II nr 69 |
Redakcja: Ks. Piotr Gruba i Młodzież
WYZNANIE WIARY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
JEZUS UMARŁ UKRZYŻOWANY
Władze religijne w Jerozolimie nie były jednomyślne co do postawy, jaką należy zająć wobec Jezusa. Wśród władz nie tylko znalazł się Nikodem (por. J 7,50) czy też Józef z Arymatei, którzy w tajemnicy byli uczniami Jezusa (por. J 19,38-39), ale pojawiły się długotrwałe spory na Jego temat, tak że w przeddzień Jego męki św. Jan mógł o nich powiedzieć, że „wielu w Niego uwierzyło”, chociaż w sposób niedoskonały (J 12,42).
Byli jednak faryzeusze, którzy zagrozili wyłączeniem z Synagogi tych, którzy szli za Nim oraz tacy, którzy bali się, że „wszyscy uwierzą w Niego, a przyjdą Rzymianie, i zniszczą [ich] miejsce święte i … naród”, a najwyższy kapłan, Kajfasz, prorokując powiedział: „Lepiej jest dla was, gdy jeden człowiek umrze za lud, niż miałby zginąć cały naród” (J 11,58).
Biorąc pod uwagę historyczną złożoność procesu Jezusa oraz nie wiedząc, jaki jest (znany tylko Bogu) grzech osobisty uczestników procesu, nie można przypisać odpowiedzialności Jezusa wszystkim Żydom w Jerozolimie mimo okrzyków tłumu i zbiorowych oskarżeń.
Sam Jezus przebaczył im z krzyża (Łk 23,34), a św. Piotr przyznał prawo do „nieświadomości” (Dz 3, 17) Żydom z Jerozolimy i ich przywódcom.
Kościół w nauczaniu swojej wiary i świadectwie świętych nigdy nie zapomniał, „że to właśnie grzesznicy byli sprawcami i jakby narzędziami wszystkich mąk, które wycierpiał Boski Odkupiciel” (Katechizm Rzymski, 1,5,11; por. Hbr 12,3). „To nie złe duchy ukrzyżowały Go, lecz to ty wraz z nimi Go ukrzyżowałeś i krzyżujesz nadal przez upodobanie w wadach i grzechach” (św. Franciszek z Asyżu, Admonitio, 5,3).
Bolesna śmierć Chrystusa nie była owocem przypadku czy zbiegu okoliczności, lecz należy ona do tajemnicy zamysłu Bożego:
- „Umarł – zgodnie z Pismem – za nasze grzechy”
Boży zamysł zbawienia przez wydanie na śmierć ,,Sługi" Sprawiedliwego został wcześniej zapowiedziany w Piśmie Świętym jako tajemnica odkupienia, to znaczy wyzwolenia z niewoli grzechu. Tak właśnie Jezus wyłożył Pisma uczniom z Emaus (por. Łk 24, 25-27) po swoim Zmartwychwstaniu.
- „Bóg dla nas uczynił Go grzechem”
Bóg posyłając własnego Syna w postaci Sługi (por. Flp 2,7), w postaci człowieka upadłego i poddanego śmierci z powodu grzechu (por. Rz 8,3), „dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu, abyśmy się stali w Nim sprawiedliwością Bożą” (2 Kor 5, 21)
- Odkupieńcza miłość Boża jest powszechna
„W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy” (1 J, 4.10.
Jezus w przypowieści o zabłąkanej owcy przypomniał, że miłość nie zna wyjątków. „Tak też nie jest wolą Ojca waszego, który jest w niebie, żeby zginęło jedno z tych małych” (Mt 18, 14).
Kościół w ślad za Apostołami naucza, że Chrystus umarł za wszystkich ludzi bez wyjątku: „Nie ma, nie było i nie będzie żadnego człowieka za którego nie cierpiałby Chrystus” (Synod w Quierzy [853]: DS 624).
Jezus odpowiada na zamysł zbawczy Ojca dobrowolnym ofiarowaniem siebie Ojcu za nasze grzechy:
- całe życie Chrystusa jest ofiarowane Ojcu
„Syn Boży z nieba zstąpił nie po to, aby pełnić swoją wolę, ale wolę Tego, który Go posłał” (J 6, 38).
- „Baranek Boży, który gładzi grzechy świata”
Jezus jest równocześnie cierpiącym sługą, który w milczeniu pozwala prowadzić się na zabicie (Iz 53,7) i niesie grzechy wielu, oraz barankiem paschalnym, symbolem odkupienia Izraela w czasie pierwszej paschy (Wj 12, 3-14).
- Jezus dobrowolnie podejmuje odkupieńczą miłość Ojca
Jezus przyjął w sposób dobrowolny mękę i śmierć z miłości do Ojca i do ludzi, których Ojciec chce zbawić: Nikt mi (życia) nie zabiera, lecz Ja od siebie je daję” (J 10, 18).
Dobrowolne ofiarowanie siebie samego Jezus wyraża najpełniej w czasie ostatniej wieczerzy, ustanawiając sakrament eucharystii będący „pamiątką” (1 Kor 11,25) jego ofiary. Włącza następnie Apostołów (por. Łk 22,19). Przez to ustanawia ich kapłanami Nowego Przymierza.
Kielich Nowego Przymierza Jezus przyjmuje z rąk Ojca w czasie agonii w Getsemani (por. Mt 26.42). Tam właśnie modli się: „Ojcze nasz, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich ...” (Mt 26, 39). Wyraża w ten sposób przerażenie, jakie śmierć wywołuje w Jego ludzkiej naturze, ale zgadza się z Wolą Ojca, stając się „posłusznym aż do śmierci” (Flp 2,8).
Śmierć Chrystusa jest równocześnie ofiarą paschalną, która wypełnia ostateczne odkupienie ludzi i ofiarą Nowego Przymierza, przywracającą człowiekowi komunię (wspólnotę) z Bogiem.
Ofiara Chrystusa jest JEDYNA; dopełnia i przekracza wszystkie ofiary (por. Hbr 10,10).
„Miłość Chrystusa przynagla nas, pomnych na to, że skoro Jeden umarł za wszystkich, to wszyscy pomarli” (2 Kor 5, 14). Żaden człowiek, nawet najświętszy, nie był w stanie wziąć na siebie grzechów wszystkich ludzi oraz ofiarować się za wszystkich. „Swoją najświętszą męką na drzewie krzyża wysłużył nam usprawiedliwienie” (Sobór Trydencki: DS 1529).
Jezus jako jedyny pośrednik między Bogiem a ludźmi (por. 1 Tm 2,5) ofiarowuje wszystkim ludziom możliwość uczestnictwa w Misterium Paschalnym (por. Sobór Watykański II. konst. Gaudium et spes, 22). Powołuje swoich uczniów do „wzięcia swojego krzyża i naśladowania Go” (por. Mt 16,24). Chce bowiem włączyć do swojej ofiary odkupieńczej tych, którzy pierwsi z niej korzystają (por. Mk 10,39). Spełnia się to w najwyższym stopniu w osobie Jego Matki, złączonej ściślej niż wszyscy inni z tajemnicą Jego odkupieńczego cierpienia (por. Łk 2,35).
(na podstawie Katechizmu Kościoła Katolickiego)