|
BIULETYN PARAFIALNY PARAFII PW. ŚWIĘTYCH APOSTOŁÓW |
||
VII NIEDZIELA ZWYKŁA |
20.02.2022 rok |
Rok IX nr 538 |
Redakcja: Ks. Piotr Gruba i Młodzież
Błogosławieni II
Drugim bardzo znanym tekstem Ewangelii w którym zawarte są błogosławieństwa, to pouczenia, które możemy znaleźć w Ewangelii świętego Łukasza w rozdziale szóstym. Ten tekst jest jednak dużo bardziej radykalny niż u świętego Mateusza, bo oprócz słowa błogosławieni, Pan Jezus używa też słowa biada. Wynika z tego, że nie ma trzeciej, pośredniej drogi. Albo jesteśmy błogosławieni, albo biada nam. Jesteśmy błogosławieni, kiedy jesteśmy ubodzy lub kiedy teraz głodujemy, płaczemy albo ludzie nas znienawidzą. Natomiast biada nam bogaczom, lub sytym, śmiejącym się albo kiedy jesteśmy chwaleni. Wydawać by się mogło, że Pan Jezus promuje tutaj cierpienie i że chrześcijaństwo jakby miało polegać na ustawicznym przyjmowaniu owego cierpienia i ciągłym życiu w smutku, niedostatku i troskach. Jednakże, gdy przyjrzymy się nauce Pana Jezusa bliżej, w kontekście całej Ewangelii, bycie ubogim, głodującym, smutnym czy cierpiącym prześladowanie jest źródłem błogosławieństwa czyli szczęścia i to dlatego, że Chrystus przychodzi wtedy do nas, żeby nas uwolnić z niewoli własnej lub z niewoli u innych. Bycie ubogim, otwiera nas na przyjęcie łaski Chrystusa, który przyszedł nas ubogacić. Nie chodzi tutaj tylko o ubóstwo materialne, ale przede wszystkim o poczucie, że sami z siebie nic nie mamy, że nie umiemy kochać, że nic sobie sami nie zawdzięczamy. Pan Jezus nie mówi nam, że jak jesteśmy teraz ubodzy to kiedyś, w dalekiej przyszłości otrzymamy miejsce w niebie. Mówi do nas w czasie teraźniejszym: Błogosławieni jesteście wy, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże. Jeśli uwierzymy w to, możemy ubogacać się tym królestwem już teraz. Wówczas będziemy potrafili przyjmować tak wiele od Pana i od bliźnich. Pamiętając, że to nie my sami jesteśmy źródłem owego bogactwa, tylko Bóg, a w konsekwencji zachowamy pokorę i skromność, które są źródłem wolności.
Z drugiej strony Pan Jezus mówi biada w kontekście bogactwa, argumentując to tym, że bogacze odebrali już swoją pociechę. Nie oznacza to, że bycie bogatym to przekleństwo. Nie chodzi tutaj też tylko o bogactwo materialne, ale też o intelektualne i duchowa. Można wiele posiadać i być ubogim, jeśli żyje się w Miłości. Niebezpieczne jest poczucie samowystarczalności i zawdzięczania swoich bogactw sobie samemu uważając, że Bóg jest niepotrzebny. Taka postawa zamyka człowieka na łaskę Bożą.
Warto zwrócić też uwagę na kontrast, w którym Pan Jezus błogosławi tym, którzy są odrzucani przez innych z powodu Syna Człowieczego, czyli z powodu kroczenia za Nim. Pan Jezus zachęca prześladowanych do cieszenia się i radowania w owym dniu. Oznacza to, że nagrodę za to odbierzemy w niebie, ale już teraz jesteśmy błogosławieni, czyli szczęśliwi. Ludzie poprzez prześladowanie kogoś odrzucają samego Chrystusa. Im mniej w nas samego siebie, a więcej Chrystusa, tym bardziej jesteśmy szczęśliwi, ponieważ żyjemy w harmonii i miłości z naszym Panem. Doświadczając takiego odrzucenia warto uświadomić sobie, że jesteśmy błogosławieni, czyli szczęśliwi, a jeśli tak , to możemy iść dalej i sprostać wyzwaniu, które pokazuje nam Ewangelia z dzisiejszej liturgii w słowach: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą.
Poznawanie Syna Człowieczego, który pokazał nam Ojca to wielki skarb. Warto praktykować wiarę, słuchać, co mówi do nas Chrystus i Jego naukę wcielać w życie. W ten sposób możemy doświadczyć wielkiej łaski i stać się naprawdę błogosławionymi, ubogacając siebie samych i ludzi wokół nas.