|
BIULETYN PARAFIALNY PARAFII PW. ŚWIĘTYCH APOSTOŁÓW |
||
XXVI NIEDZIELA ZWYKŁA |
27.09.2020 rok |
Rok VIII nr 465
|
Redakcja: Ks. Piotr Gruba i Młodzież
Poznać drogi Pana
Każdy z nas postrzega Boga i wiarę na swój sposób. Jednakże, żeby żyć w prawdzie trzeba poznać Boga i Jego drogi i iść za Nim nie w pojedynkę, ale razem, we wspólnocie. W psalmie 25 (24) czytamy: „Daj mi poznać Twoje drogi, Panie, naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami”. Z powyższych słów wynika, że to sam Bóg daje nam się poznać i uczy nas wszystkiego, dlatego ważne jest to, żeby otworzyć się nie na to, jak my chcemy postrzegać Boga, ale jakim On jest naprawdę.
Ezechiel w dzisiejszym czytaniu słusznie wskazuje, że człowiek ma tendencję do sądzenia i oceniania nie tylko ludzi, ale nawet swojego Stwórcy. Słowa, przekazane przez niego od Boga: „Sposób postępowania Pana nie jest słuszny”, pokazują nam prawdę o nas samych, bo my oceniamy Boga tak, jakby był jednym z nas. Przypisujemy mu czyny i cechy, które są typowe dla człowieka. Zauważmy, że na naszej drodze życia z jednej strony modlimy się do Boga i prosimy o Jego pomoc i interwencję, a z drugiej strony na boku sami układamy sobie plan działania w razie, gdyby Bóg nas zawiódł. A więc nie do końca wierzymy, że On może pomóc i nawet w naszych myślach idziemy dalej, oceniając Boga i przypisując mu cechy, których nie ma. Na przykład wierzymy, że Bóg nie chce nam pomóc. Ezechiel dalej cytuje słowo Boga mówiąc: „Czy mój sposób postępowania jest niesłuszny, czy raczej wasze postępowanie jest przewrotne?” Są to bardzo mądre słowa, bo pokazują nam prawdę o naszym postępowaniu. Ważne jest to, żeby zrozumieć, na czym polega nasza droga przez życie z Bogiem.
Po pierwsze dobrze jest zrezygnować z postrzegania Boga jako Kogoś, Kim on nie jest. A więc należy otworzyć się na prawdę o Nim. Tu należy zacząć od tego, co radził Ezechiel, a więc od odstąpienia od bezbożności i postępowania według prawa i sprawiedliwości. Żeby to uczynić, dobrze jest iść za radą św. Pawła, który dziś poucza nas, żeby mieć te same dążenia, tę samą miłość i wspólnego ducha, oceniając innych za wyżej stojących od siebie. Wtedy nie będziemy się skupiać tylko na sobie i własnych sprawach, ale też na sprawach innych. To nam pomoże spojrzeć na swoje życie i swoje problemy z nieco innej perspektywy, bo już nie będziemy sami, ale z ludźmi i z Bogiem. Kolejną sprawą jest posłuszeństwo Bogu i determinacja. W Ewangelii czytamy o dwóch postawach człowieka. Jedną z nich jest obiecywanie, że zrobię to, czego się ode mnie oczekuje, ale to tylko puste słowa, bo nie idą za nim czyny. Natomiast druga postawa to odmowa, ale później opamiętanie się i wykonanie tego, czego się oczekuje. Bóg nie chce od nas obietnic, ale konkretnych czynów. Czyny nadają wartość wypowiedzianemu słowu, dlatego, jeśli naprawdę chcemy, żeby Bóg nas prowadził, dobrze jest po prostu dać się Jemu prowadzić. A więc otwórzmy się na to, co Bóg chce uczynić i współdziałajmy z Nim zamiast układać sobie alternatywne drogi.
Panie Jezu, pomóż nam opamiętać się i chodzić Bożymi drogami.
Maria