|
BIULETYN PARAFIALNY PARAFII PW. ŚWIĘTYCH APOSTOŁÓW |
||
XXV NIEDZIELA ZWYKŁA |
20.09.2020 rok |
Rok VIII nr 464
|
Redakcja: Ks. Piotr Gruba i Młodzież
Drogi Boże
Każdy człowiek ma swoją wizję życia, według której działa i która kieruje jego czynami. Staramy się żyć tak, żeby spełniać oczekiwania zarówno swoje własne jak i najbliższych. A więc wytyczamy sobie cele, te duże i te małe, które pomagają nam realizować swoje marzenia i spełniać je. W ten sposób odnajdujemy swoje miejsce na świecie wśród innych ludzi, z którymi współpracujemy w budowaniu jedności, dobrobytu, poznawaniu i odkrywaniu świata, szukaniu coraz lepszych rozwiązań, zapewniając sobie dobre życie oraz przygotowując miejsce dla przyszłych pokoleń. Kierujemy się przy tym swoją logiką, która pomaga nam układać plany i je realizować.
Dzisiejsze czytania pomagają nam poznawać Boga i Jegologikę. Izajasz przekazuje nam słowo Boga streszczające się w bardzo wymownym zdaniu: „Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami”. Owe myśli Bóg porównuje do niebios górujących nad ziemią wskazując nam, że myśli Boga górują nad naszymi. I tak właśnie jest, o czym często sami się przekonujemy. Nierzadko bywa tak, że wydaje nam się, że dobrze sobie ułożyliśmy sprawy, plany, podjęliśmy odpowiednie, logiczne decyzje, a w rezultacie okazuje się, że skutki naszych działań czy usiłowań nie zawsze są dobre czy zgodne z naszymi oczekiwaniami. Bóg, który wie i widzi znacznie więcej niż my i który ogarnia wszystko zrobiłby to inaczej. Ale Mu nie pozwalamy, bo boimy się uwierzyć, że On ma lepszy plan na nasze życie niż my sami. Sposób myślenia Boga jest doskonale przedstawiony przez Pana Jezusa w dzisiejszej przypowieści o robotnikach pracujących w winnicy. Ci, którzy pracowali cały dzień otrzymali takie samo wynagrodzenie jak ci, którzy pracowali tylko godzinę. Taka postawa pracodawcy wydaje się być bardzo niewłaściwa i niesprawiedliwa według naszej, ludzkiej logiki. Ale my mierzymy to miarą przepracowanych godzin w winnicy. Bóg, jako pracodawca patrzy bardziej całościowo, bo włącza w wynagrodzenie też czas bezczynnego oczekiwania na pracę. Z robotnikami pracującymi od rana umawia się na denara, a z najętymi później, a nawet pod koniec dnia nie umawia się na konkretną stawkę, ale mówi, że da im to, co będzie uważał za słuszne. A potem wypłaca im tyle samo, nazywając to dobrocią, a nie niesprawiedliwością. Z kolei w innych fragmentach Ewangelii czytamy, że kto chce być pierwszy niech będzie ostatni. Taka logika nie podoba się nam, ponieważ lubimy porównywać się z innymi, a sprawiedliwością nazywamy traktowanie wszystkich równo, czyli tak samo. Tymczasem Bóg uczy nas czegoś innego. Mówi nam o obdarzaniu ludzi różną ilością talentów, a nie tą samą, mówi też, że kto ma, będzie mu dane więcej, a kto nie ma, zabiorą mu nawet to, co ma i tak dalej. Kluczem do zrozumienia logiki Boga jest postawa szukania Go, wzywania Boga, tak jak mówi Izajasz oraz uwielbiania Go w swoim ciele czy to przez życie czy przez śmierć, o czym mówi dziś św. Paweł. Gdy szukamy Boga otwieramy się na prowadzenie przez Niego raczej niż na porównywaniu kierowanego przez nas samych swojego życia z życiem innych osób i swoich dóbr z dobrami innych.
Wpatrzeni w Boga i Jego plan zbawienia wobec nas otwieramy się na Jego łaskę w takiej ilości i takiej mierze, jaka nam jest potrzebna, żeby pokochać siebie, pokochać innych ludzi, cieszyć się tym, co mamy i pozwalać się obdarzać obficie, a nie spoglądać, co mają lub czego nie mają inni. Jeśli tak będziemy czynić, nasze życie się zmieni, bo będziemy otwarci na miłość do Boga, siebie samego i pokochamy innych, czego wymownym znakiem będzie radość, kiedy zobaczymy, że Bóg obdarza nie tylko nas, ale też ludzi wokół nas. Wtedy łatwo nam będzie utożsamiać się ze słowami psalmu, mówiącego, że ”Pan jest sprawiedliwy na wszystkich swych drogach i łaskawy we wszystkich swoich dziełach”.
Maria