|
BIULETYN PARAFIALNY PARAFII PW. ŚWIĘTYCH APOSTOŁÓW |
||
XVIII NIEDZIELA ZWYKŁA |
02.08.2020 rok |
Rok VIII nr 457
|
Redakcja: Ks. Piotr Gruba i Młodzież
Papieska Intencja Apostolstwa Modlitwy
Módlmy się za wszystkie osoby, które pracują oraz żyją na morzu, łącznie z marynarzami, rybakami oraz za ich rodziny.
Podążać za Chrystusem
Każdy dzień przynosi nam tę samą rutynę, a więc wstajemy, idziemy do pracy czy do szkoły, a w okresie wakacji wyjeżdżamy, żeby odpocząć lub odpoczywamy w domu. Jednakże każdy nowy dzień przynosi nam nowe wyzwania, nowe zdarzenia, których nie dostrzegamy, bo gonimy za swoimi sprawami, które wytyczają nam codzienność. Warto jednak przypatrzyć się bliżej lub otworzyć na to, co w danym dniu jest nowe, a inaczej mówiąc, czego oczekuje od nas Pan.
A czego On od nas oczekuje?
Czegoś bardzo prostego, a co zawarte jest w czytaniach dzisiejszej liturgii słowa. Bóg chce, żebyśmy podążali za Chrystusem, zamiast za naszymi sprawami, problemami, pieniądzem, miłością ziemską, bo to wszystko otrzymamy jeśli właśnie będziemy wciąż szukali Pana Jezusa. Zauważmy, że gdy Pan Jezus dowiedział się o śmierci Jana Chrzciciela, odpłynął łodzią w miejsce odosobnienia. Nie wiemy dlaczego. Być może zasmucił się i chciał to powierzyć swojemu Ojcu, a może chciał zejść z oczu ludziom i Herodowi na jakiś czas lub był znużony ciągłą służbą i brakiem prywatności. Ale tłum dowiedział się gdzie jest i Go odnalazł. I zrobił coś wspaniałego, bo ulitował się nad nimi, potem uzdrowił ich chorych, a co najważniejsze, jeszcze ich nakarmił poprzez cud rozmnożenia chleba. Taka właśnie postawa Pana Jezusa jest dla nas wielkim przesłaniem. Jeśli trapi nas coś, jeśli nie potrafimy sobie z tym poradzić najlepiej po prostu odszukać Jezusa i podążać za Nim. Wtedy On ulituje się nad nami i uzdrowi naszych chorych. Nawet da coś więcej niż to, o co prosimy. Jeszcze nas nakarmi bardzo obficie i nawet zbierzemy resztki dla naszej rodziny, bliskich, przyjaciół i znajomych.
Pan Jezus często pouczał swój lud mówiąc o tym, że modlimy się i nie otrzymujemy, bo się źle modlimy. Każda nasza modlitwa powinna być poparta czymś ważnym. Tym czymś jest właśnie nasz pierwszy krok. Jest to krok polegający na odszukaniu Chrystusa i podążaniu za Nim. Wtedy na pewno ulituje się nad naszą niedolą! Pewien wielki święty, który był znany ze swojej wesołości, dowcipu, ale który też umiał pościć i umartwiać się w ukryciu, i umiał żyć w dyscyplinie, zostawił po sobie bardzo ciekawą modlitwę, kończącą się słowami: „Daj nam, Dobry Boże łaskę działania w sprawach, o które się modlimy”. Tym świętym jest wybitny angielski myśliciel, pisarz i polityk, członek Izby Lordów i kanclerz króla Henryka VIII, męczennik chrześcijański, św. Thomas More (Tomasz Morus). Warto naśladować go w postawie współpracy z Bogiem. Thomas napisał wiele modlitw, nawet modlitwę o dobry humor, którego tak bardzo nam przecież potrzeba.
Jeśli nauczymy się podążać za Chrystusem będziemy trwać w Jego miłości i doświadczymy tego, o czym pisał Izajasz: o jedzeniu przysmaków i zakosztowaniu przez nasze dusze tłustych potraw. Zaś św. Paweł potwierdza dzisiaj, że nic nie odłączy nas od miłości Boga, która jest w Chrystusie.
Maria