26 kwietnia 2020

Biuletyn Parafialny nr 442

26.04.2020

BIULETYN  PARAFIALNY

PARAFII   PW.   ŚWIĘTYCH  APOSTOŁÓW
 SZYMONA  i  JUDY  TADEUSZA  w  CHWASZCZYNIE

III NIEDZIELA  WIELKANOCNA  

26.04.2020 rok

Rok VIII nr 443

 

Redakcja: Ks. Piotr Gruba i Młodzież

 

Zostań z nami, Panie…

 

Minął kolejny tydzień kwietnia i wkraczamy w nowy. Czas biegnie szybko i to, co przeżywamy na bieżąco, staje się za chwilę przeszłością. Warto pamiętać, że to od nas zależy, jak będziemy przeżywali każdy miesiąc, tydzień, dzień i godzinę naszej pielgrzymki do Pana. Jako ludzie trzeba nam zmagać się z rzeczywistością, która nie jest łatwą, szczególnie w czasie panującej pandemii. Jednak jako chrześcijanie na życie patrzymy z innej perspektywy. Wierzymy, że będziemy żyć wiecznie i to daje nam siłę do życia.

Gdy przyjrzymy się bliżej dwóm uczniom podążającym do Emaus, możemy łatwo dostrzec w nich siebie samych. W obliczu ważnych wydarzeń, których byli świadkami, nie bardzo potrafili sobie wszystko poukładać. Otóż Człowiek, który dokonywał tylu cudów i tak pięknie nauczał, który wzbudził wielką nadzieję i widziano w nim Mesjasza nagle został niesłusznie osądzony przez przywódców własnego narodu i wydany Rzymianom na śmierć krzyżową. Wielkie nadzieje związane z Nim upadły. Słowa: „A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela” są wyrazem zawodu, który towarzyszył uczniom Pana Jezusa. Tak samo jest w naszym życiu. Bardzo często wiążemy wielkie oczekiwania czy to związane z funkcjonowaniem naszego kraju, czy z pracą, czy w kwestiach miłości czy też przyjaźni, czy życiem w małżeństwie, macierzyństwie i ojcostwie. Oczekujemy wiele od życia i jeśli sprawy przebiegają nie po naszej myśli, wpadamy w panikę, żal, gniew czy rozpacz. Ale uczniowie podążający do Emaus mieli szczęście. Spotkali w drodze Człowieka, który zaczął wszystko im wyjaśniać. Ów Człowiek, w którym później rozpoznali po łamaniu chleba samego Pana Jezusa, przedstawił im wszystkie zdarzenia minionego czasu z innego punktu widzenia, z innej perspektywy, dużo lepszej, bo odnoszącej się do Pisma i proroków. Nam też potrzebne jest spojrzenie na nasze życie z innej, nowej perspektywy. Żeby to zrobić warto podążyć do swojego „Emaus”. Obecnie trudno nam wybrać się gdziekolwiek z powodu panującej pandemii, ale na pewno każdy z nas może znaleźć jakiś cichy kąt nieopodal siebie, aby choć na chwilę zapomnieć o własnych ścieżkach codzienności i otworzyć się na postrzeganie świata, siebie samych, naszych radości i smutków na nowo, z innej perspektywy, czyli bez oczekiwań. Może wtedy spotkamy Człowieka, czyli samego Pana Jezusa, który powie nam to, co usłyszeli uczniowie w drodze do wsi Emaus. On chętnie przedstawi nam wszystko ze swojej perspektywy, wyjaśni nam Pismo i pokaże, co należy czynić i jak należy żyć.

Czas naszego życia to nieustanna droga poprzez różne miejsca, a wśród nich podążanie do Betlejem, na pustynię, do Kafarnaum, Betanii, Ogrodu Oliwnego, aż na Golgotę. Dobrze jest pamiętać, że mamy wielkie szczęście, bo nie jesteśmy sami. Pan Jezus poniósł ofiarę po to, żebyśmy mieli życie i to życie wieczne.

Dobrze, żebyśmy będąc w drodze do Emaus i wsłuchując się w wykład Pana Jezusa nie zapomnieli Go zaprosić słowami: „Zostań za nami, gdyż ma się już ku wieczorowi i dzień się już nachylił”.

 

Maria 

ks. Adam

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
160 0.17614006996155