24 grudnia 2019

Biuletyn Parafialny nr 424

22.12.2019

BIULETYN  PARAFIALNY

PARAFII   PW.   ŚWIĘTYCH  APOSTOŁÓW
 SZYMONA  i  JUDY  TADEUSZA  w  CHWASZCZYNIE

IV  NIEDZIELA  ADWENTU

22.12.2019 rok

Rok VIII nr 425

 

Redakcja: Ks. Piotr Gruba i Młodzież

 

Rozważania adwentowe – część 4

 

Ostatnia niedziela okresu adwentowego wprowadza nas w rozważania dotyczące samych narodzin naszego Zbawiciela. Owe narodziny owiewa wielka tajemnica, której do dzisiaj nie potrafimy zgłębić. Z jednej strony wszystko wydaje się być proste, bo przychodzi na świat Mesjasz tak długo zapowiadany przez proroków, ale z drugiej strony te narodziny wcale nie wyglądały tak, jak sobie ludzie je wyobrażali.

Zbawiciel przychodzi na świat w jakiejś grocie, w ubóstwie. Samo już poczęcie dziecka odbywało się nie według normalnych zasad, ale według upodobania Boga.

Często zastanawiamy się, dlaczego Bóg wybrał na narodziny swojego Syna taki dzień, a nie inny; przypadkowe miejsce, a nie wyszykowane wcześniej przez rodziców, a sam proces narodzin odbywał się w niepewności i trudzie. Takie pytania czy wątpliwości można mnożyć. Możemy jednak być pewni, że Bóg uczynił wszystko odpowiednio w swojej mądrości, ponieważ całe życie i działalność, czyli nauczanie i czyny Pana Jezusa, były pełne zaskakujących faktów.

Możemy zastanawiać się, jakie treści niesie dla nas obraz narodzin Zbawiciela, a potem Jego życie, śmierć i zmartwychwstanie. Kiedy skupiamy się na samych narodzinach, zauważymy, że Bóg wpasował się tutaj w zwykłe życie ludzi. Ciąża Maryi nie była przeszkodą w odbywaniu dalekiej drogi do Betlejem w celu spełnienia obowiązku wpisania się do księgi wymaganego przy spisie ludności. Można powiedzieć, że Pan Jezus narodził się w drodze, w trakcie podróży i od pierwszych chwil życia dalej w tej podróży uczestniczył. Przykładem jest droga do Egiptu, która była wymownym znakiem braku akceptacji narodzin we własnym kraju przez jego władcę, czyhającego na życie dziecka, więc w zasadzie członkowie Świętej Rodziny byli uciekinierami i musieli schronić się w obcym państwie, tak jak wielu ludzi obecnie.

Idąc dalej drogą naszego rozważania możemy dojść do wniosku, że narodziny Chrystusa otaczał smutek i rozterki. A jednak, w tak trudnym położeniu, Maryja i Józef poradzili sobie doskonale, ponieważ nie byli sami. Mieli zawsze u boku Najwyższego Boga i Jego posłańców, choćby Aniołów czy pasterzy, potem Mędrców, którzy ich wspierali. Samo przyjście na świat dziecka było dla nich wielkim, pozytywnym, radosnym wydarzeniem. Trzeba przyznać, że wszystkie wydarzenia towarzyszące narodzinom Zbawiciela świata były i nadal są ważne, bo utożsamiają się z naszym życiem, naszą niedolą i pokazują, że wszystko może być radością, ponieważ Bóg daje zawsze rozwiązanie każdej naszej trudnej sprawy. 

Obecnie dla wielu chrześcijan Święta Rodzina jest przykładem dobrego życia społecznego. Starajmy się, aby nasze rodziny czerpały z niej przykład i siłę. Dobrze jest powierzać nasz codzienny trud właśnie Maryi, Józefowi i ich Synowi, tym bardziej, że możemy być pewni, że oni nas rozumieją, ponieważ sami uczestniczyli w trudach życia.

Niech urodziny Pana Jezusa będą dla nas inspiracją do powierzenia mu naszego życia, i to nie tylko jego trudów, ale też radości i szczęścia, bo dobrze jest dzielić się wszystkim z naszym Zbawicielem.

 

Maria

ks. Adam

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
145 0.9506471157074