|
BIULETYN PARAFIALNY PARAFII PW. ŚWIĘTYCH APOSTOŁÓW |
||
|
III NIEDZIELA ADWENTU |
15.12.2019 rok |
Rok VIII nr 424
|
Redakcja: Ks. Piotr Gruba i Młodzież
Rozważania adwentowe – część 3
Trzeci tydzień adwentu wprowadza nas w radosne rozważania o przyjściu Chrystusa.
Kiedy rozważamy życie, działalność, a potem mękę i śmierć Jezusa pojawiają się różne myśli i przemyślenia. Jednym z nich jest refleksja o cierpieniu. Czasami zadajemy sobie pytanie, po co Chrystus przyszedł na świat, skoro był na tyle nierozumiany, że tak źle, w naszym mniemaniu skończył. Śmierć, a szczególnie męczeńska śmierć wydaje się być bez sensu, bo człowiek, który jej doświadcza najczęściej jest niewinny i nie zasługuje na taką śmierć. Tymczasem dobrze jest uświadomić sobie, że po śmierci nastąpiło zmartwychwstanie, które było radosnym początkiem nowego porządku na świecie i my, ludzie XXI wieku uczestniczymy w tym nowym porządku. Chrystus wpisał się w historię zbawienia świata jako ten, który przyniósł klucz zrozumienia tajemnicy życia, radości i cierpienia na tej ziemi, bo sam tego wszystkiego doświadczył. Dlatego bardzo ważną rzeczą jest popatrzenie na życie i działalność Pana Jezusa całościowo, czyli jako drogę, którą mamy iść. Ta droga zawiera wszystko – od doświadczenia radości i miłości oraz spełnienia poprzez smutek i cierpienie, potem śmierć, ale w nadziei zmartwychwstania. Dlatego, czekając na powtórne przyjście Chrystusa, dobrze jest nauczyć się prawidłowego przeżywania wszystkiego, co nas spotyka. Ale jak to zrobić?
Przede wszystkim należy uświadomić sobie, jak zostaliśmy wyposażeni na ziemską pielgrzymkę. Jednym z najbardziej dominujących aspektów życia są nasze uczucia. Zauważmy, jak bardzo kierują one naszym życiem i jak bardzo uzależniamy nasze działania od tego, jak się czujemy. Tak naprawdę każdy człowiek szuka źródeł, które pozwolą mu na dobre samopoczucie, na przeżywanie chwil radości. Jeżeli pozwolimy potrzebie przeżywania zadowolenia zawładnąć naszym życiem, łatwo wpaść w nałogi, czyli różnego rodzaju uzależnienia, które, zaczynają dominować, a efektem tego w końcu będzie pustka, stan rozpaczy i niemocy. Dlatego Bóg wyposażył nas w umiejętność rozróżniania dobra od zła, czyli rozum, który ma władać naszymi uczuciami. Do tego potrzebna jest dyscyplina. Dobrze jest i w tym naśladować Pana Jezusa, który często odchodził w miejsca odosobnienia, żeby spotykać się z Bogiem i samym sobą prawdopodobnie w celu rozmowy, wyciszenia, słuchania i podejmowania ważnych decyzji.
Jeśli nauczymy się rozmawiać z Bogiem i samym sobą natychmiast zauważymy, że uczucia nie są najważniejszym aspektem naszego życia i nauczymy się żyć zarówno w radości jak i cierpieniu i ze wszystkiego czerpać dobro. Wyposażeni w ten sposób w dar mądrości od razu zauważymy, jaką radością dla nas było przyjście Mesjasza, pomimo Jego cierpienia i spojrzymy na czas Adwentu, jako radosnego oczekiwania na powtórne przyjście Zbawiciela.
Nauczmy się korzystać z dobrodziejstw naszej wiary, która prowadzi nas po właściwych ścieżkach, pełnych mądrości i męstwa. Nauczmy się czerpać radość z tego, co mamy, bo otrzymaliśmy naprawdę wiele.
Maria