|
BIULETYN PARAFIALNY PARAFII PW. ŚWIĘTYCH APOSTOŁÓW |
||
|
NIEPOKALANEGO POCZĘCIA NMP II NIEDZIELA ADWENTU |
08.12.2019 rok |
Rok VIII nr 423
|
Redakcja: Ks. Piotr Gruba i Młodzież
Rozważania adwentowe – część 2
W drugim tygodniu Adwentu dobrze jest zastanowić się nad naszym miejscem tu, na ziemi. Dobrym przykładem dla takich rozważań może być całe życie Maryi, Matki Jezusa Chrystusa. Zarówno w tamtych czasach jak i wcześniej, naród wybrany czekał na przyjście Mesjasza tak długo zapowiadanego przez proroków. Izraelici oczekiwali na niego z niecierpliwością, karmiąc się słowem Boga ze zwojów Pisma, opowiadając sobie o tym, czyli żyli tym oczekiwaniem w praktyce. W takim społeczeństwie żyła Maryja, która – tak jak inni ludzie – szukała swojego miejsca i powołania, czyli tego, czego oczekiwał Bóg. I nagle przyszedł do niej Anioł jako posłaniec, prosząc o przyjęcie powołania bycia Matką Boga.
W naszym życiu jest tak samo. Mówi się, że historia się powtarza i tak w istocie jest. Gdy popatrzymy na nasze życie z perspektywy wielu lat, możemy też powiedzieć, że nasz pobyt tu, na ziemi to ciągłe oczekiwanie. Przykładem jest właśnie czas adwentowy, kiedy co roku, tak jak Maryja, czekamy na Mesjasza, a ściślej, na Jego powtórne przyjście. Owo oczekiwanie też jest pełne treści, bo karmimy się Słowem Boga danym nam na kartach Pisma świętego, uczestniczymy w Mszach Roratnich czy innych nabożeństwach, modlimy się, rozmawiamy z ludźmi - jednym słowem wspólnie oczekujemy Zbawiciela. Żeby owo oczekiwanie było owocne, dobrze byłoby, tak jak Maryja odszukać lub otrzymać rozeznanie, jakie jest nasze miejsce tu, na ziemi i jakie oczekiwania ma Bóg wobec nas. To jest bardzo ważne, bo czekanie nie powinno być tzw. bezczynnością, ale aktywnym poszukiwaniem prawdy. Poszukiwanie to postawa człowieka, który jest w drodze, w ruchu, który próbuje odkrywać, kim jest, jakie ma zadania i dokąd dąży. Pomocą na takiej drodze są talenty, czyli dary Ducha Świętego, które ubogacają nasze czyny i pracę i nadają im sens. Każdy czyn dokonany w miłości i poparty łaską Boga ma sens i przynosi owoce zarówno dla nas, jak i drugiego człowieka. Czyny i decyzje Maryi oparte były przede wszystkim na posłuszeństwie Bogu i na prostocie. Dowodem na to jest Jej „TAK” wobec zwiastowania Archanioła Gabriela, bez wielu zbędnych pytań, bo z kart Ewangelii znamy tylko jedno proste, sensowne i praktyczne pytanie: „Jak to się stanie skoro nie znam męża?”. A niejasna dla niej odpowiedź Anioła, „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię” była wystarczająca, żeby zgodzić się na to zadanie. Niejasność tej odpowiedzi polegała na tym, że Anioł nie przedstawił jej żadnych szczegółów, jak to się stanie, ale dał jej praktyczny przykład, jakie skutki ma moc Boża poprzez sytuację jej krewnej, Elżbiety, która w niewytłumaczalny sposób poczęła dziecko. Wydaje się, że ten przykład bardzo umocnił Maryję, bo podążyła do Elżbiety i zobaczyła na własne oczy, jak działa Bóg.
Patrząc na postawę Maryi dobrze jest zapragnąć takiego zwiastowania w naszym życiu. Bóg daje nam przecież różne zadania i popiera swoje słowo i natchnienia przykładami. Problem w tym, że często nie dostrzegamy czynnego działania Boga w naszym życiu. Wydaje nam się, że sami siebie prowadzimy, sami podejmujemy decyzje i życie się toczy według naszej woli. Tymczasem Bóg działa. Trzeba tylko zatrzymać się na chwilę i rozważyć, czy już doświadczyliśmy zwiastowania i na czym ono polegało. A jeśli nie doświadczyliśmy, możemy się otworzyć na takie doświadczenie, a ono z całą pewnością nastąpi.
Maria