|
BIULETYN PARAFIALNY PARAFII PW. ŚWIĘTYCH APOSTOŁÓW |
||
|
XXIII NIEDZIELA ZWYKŁA |
08.09.2019 rok |
Rok VII nr 410
|
Redakcja: Ks. Piotr Gruba i Młodzież
Rozmowa z Bogiem
Jednym z najważniejszych aspektów życia chrześcijanina i praktykowania przez niego wiary jest rozmowa z Bogiem, zwana inaczej modlitwą. Już od najmłodszych lat rodzice uczą dziecko modlić się, w czym pomocne stają się znane nam modlitwy takie jak Modlitwa Pańska czy Pozdrowienie Anielskie. Są one bardzo pomocne, tym bardziej, że Modlitwy Pańskiej nauczył nas sam Jezus Chrystus, a Pozdrowienie Anielskie to rozważanie, co uczynił Bóg dla Maryi, a zarazem dla nas.
Mówienie tzw. pacierza jest bardzo ważne, bo wciąż przypomina nam o Bogu i Jego Opatrzności. Jednakże warto sobie uświadomić, że modlitwa to nie tylko mówienie czegoś Bogu, ale ma to być rozmowa, a więc dobrze jest też skupić się nad tym, co Bóg chce powiedzieć nam. W ten sposób wchodzimy w dialog z Bogiem, który rozwija znajomość i zażyłość z Bogiem.
Często człowiek mówi, że modli się nieustannie, prosi i...nic się nie dzieje. Modlimy się o różne rzeczy: o pomyślność, znalezienie pracy, pomoc w tragedii i chorobie i tak dalej. Potem stwierdzamy, że nie jesteśmy wysłuchani. Czy tak jest naprawdę, czy nasze oczekiwania nie pozwalają zauważyć mocy modlitwy?
Przypatrzmy się przykładom modlitw zawartym w Piśmie Świętym. Weźmy na przykład Abrahama, który prosił za mieszkańców Sodomy i Gomory. Jakże odważna była ta modlitwa! Można ją nazwać nawet targowaniem się z Bogiem o każdego człowieka. Abraham pytał Boga, czy zniszczy miasto, jeśli znajdzie się tam pięćdziesięciu sprawiedliwych, potem zmniejszał ich liczbę aż do jednego powołując się na sprawiedliwość Boga, który cierpliwie zgadzał się na ocalenie miasta nawet dla jednego sprawiedliwego. Abraham wyraził prośbę wierząc w miłosierdzie Boga. Dobrze jest wziąć przykład z mądrego patriarchy w naszej modlitwie. Bóg zawsze chce nas wysłuchać i uczyni to, jeśli powołujemy się nie tylko na Jego sprawiedliwość, ale też na miłosierdzie.
Co prawda Sodoma nie została ocalona, bo Bóg nie znalazł tam ani jednego sprawiedliwego. Co to oznacza dla nas? Prosząc Boga, zawsze starajmy się współpracować z Nim według Jego woli w celu znalezienia lub przyjęcia dobrego rozwiązania. Święty Tomasz Morus modlił się tak: „Daj nam, dobry Boże łaskę działania w intencjach, za które się modlimy”. Takie działanie jest rodzajem współpracy z Bogiem. Również dobrą rzeczą jest słuchanie, co Bóg chce powiedzieć nam. Dobrą modlitwą słuchania jest milczenie przed Bogiem. Jest to rodzaj uwielbienia Go, ponieważ starając się wyciszyć, otwieramy się na Jego moc, powierzamy mu swoje myśli, zmysły, duszę i ciało. Takie milczenie pomaga nam zapomnieć o swoim „Ja” i uwrażliwić nasze serce na gotowość myślenia o tym, czego chce Bóg.
Kolejnym rodzajem modlitwy jest uwielbienie i dziękczynienie. Takiej postawy modlitewnej uczy nas Maryja, która będąc z wizytą w Ain Karem u krewnej, Elżbiety odmówiła znaną nam dobrze modlitwę uwielbienia Magnificat. Uwielbienie Boga w radości a nawet w cierpieniu otwiera nas na przyjęcie łaski, ponieważ uwielbiając Go nie myślimy o sobie, ale tylko o Nim.
Należy zauważyć, że Pan Jezus też uczył Apostołów modlić się na ich prośbę. Zwrócił im uwagę na to, że nie trzeba być gadatliwym, bo Ojciec wie, czego nam potrzeba. Modlitwa Ojcze nasz, którą potem przedstawił uczniom zawiera w sobie wszystko. Można ją nazwać modlitwą całkowitego powierzenia się Bogu. Ale jak pogodzić powściągliwość w słowach, do czego zachęcał Pan Jezus a rozmowność Abrahama w jego modlitwie wstawienniczej?
Otóż zależy to od rodzaju modlitwy. Sam Pan Jezus w czasie, gdy wielbił Ojca za to, że ujawnił swoje drogi prostaczkom też użył dużo słów. To samo zrobił modląc się za swoich uczniów w czasie Ostatniej Wieczerzy. Dlatego uczmy się rozmawiać z Bogiem na różne sposoby, pamiętając, że Modlitwa Pańska zawiera w sobie wszystkie treści i jest pomocna szczególnie wtedy, gdy nie wiemy jak i o co się modlić.
Maria