|
BIULETYN PARAFIALNY PARAFII PW. ŚWIĘTYCH APOSTOŁÓW |
||
|
XIX NIEDZIELA ZWYKŁA |
11.08.2019 rok |
Rok VII nr 406
|
Redakcja: Ks. Piotr Gruba i Młodzież
Dar wiary
Żyjemy w kraju katolickim. Chodzimy do kościoła, uczestniczymy w Mszach Świętych i nabożeństwach, pomagamy ludziom, troszczymy się o nasze rodziny i staramy się żyć godnie. Jednym słowem uważamy się za ludzi wierzących. Jest to oczywiste. Ale czy zastanawiamy się nad tym, jaką treść niesie wyrażenie „być wierzącym”?
Nie do końca zdajemy sobie sprawę z tego, że wiara tak naprawdę jest darem. Czytając uważnie Pismo Święte zauważamy słowa św. Pawła, który powiedział, że wiara „ze słuchania jest”. Z kolei, gdy przypatrzymy się scenie Zwiastowania, widzimy archanioła Gabriela, który przychodzi do Maryi właśnie ze słowem. Maryja jest zaskoczona, ale w zasadzie nie zadaje dużo pytań. Pyta tylko: „Jakże się to stanie skoro nie znam męża?” i natychmiast dostaje wyjaśnienie: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię”. I to jej wystarcza, żeby powiedzieć Bogu „tak”. W taki właśnie sposób przejawia się dar wiary.
Obecnie, kiedy ktoś przychodzi do nas z zapytaniem czy propozycją, zadajemy dużo pytań, analizujemy za i przeciw lub nie dowierzamy i nie podejmujemy decyzji natychmiast. Jest to zupełnie zrozumiałe, ponieważ boimy się, że ktoś nas wykorzysta lub może być nieuczciwy. Tymczasem Bóg zawsze uczył i nadal uczy nas, że wiara jest prosta. Dobrym przykładem z Ewangelii jest uzdrowienie pewnego człowieka, którego Pan Jezus zapytał, czy wierzy w Syna Człowieczego. Ów człowiek zadał tylko jedno pytanie: „A kto to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?”. Otrzymawszy odpowiedź: „To jest Ten, którego zobaczyłeś i który z tobą rozmawia”, człowiek od razu zdecydował się uwierzyć. Dla nas wygląda to na naiwność, bo jak można uwierzyć komuś natychmiast na słowo?
Jednak, gdy przyjrzymy się powyższym przykładom z Pisma Świętego z perspektywy wiary jako daru, prostota jej nabiera innego wymiaru. Taka wiara jest skarbem. Pytanie brzmi jak ją otrzymać lub odzyskać, a potem pielęgnować w obecnym świecie. I tu dobrze jest znowu powrócić do nauki św. Pawła, że wiara „ze słuchania jest”. Czyli mamy słuchać, ale czego lub kogo? Gdy słuchamy wiadomości w radiu, telewizji czy w Internecie, łatwo jest zauważyć, że słowa wypowiadane tam są naprawdę źródłem jakiejś wiary. Wierzymy takiej lub innej stacji telewizyjnej i sami decydujemy czyje słowo będzie dla nas źródłem wiary i w co będziemy wierzyć. Ale jeśli naprawdę chcemy otrzymać dar wiary, zacznijmy słuchać Boga. Gdy Go szukamy, On z całą pewnością pozwala się znaleźć. Dla szukającego zawsze nadchodzi taki moment w życiu, że Bóg przyjdzie ze słowem, z którego rozwinie się żywa wiara. Żeby to otrzymać wystarczy zapragnąć poznać Boga jako osobę i nawiązać z Nim relację. Nie należy traktować Go jako kogoś z zaświatów, kto nie interesuje się nami ani naszym życiem, lecz uwierzyć w przesłanie apostołów, czytając księgi Nowego Testamentu. One są żywą relacją tych, którzy doświadczyli spotkania z Chrystusem osobiście. W ten sposób możemy poznać Jezusa, zobaczyć i doświadczyć Kim on jest i Kim nie jest, nawiązać z Nim kontakt przez modlitwę, czyli rozmowę, dialog. Tak właśnie rodzi się miłość człowieka do Boga, bo Bóg kocha nas od zawsze.
W drodze szukania Boga i odnowienia wiary pomaga nam Maryja. Wkrótce będziemy przeżywać uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, więc mamy dobrą okazję, żeby uczyć się od niej prostoty wiary. Prośmy ją, żeby pomogła nam kroczyć dobrą drogą w prawdzie i miłości.
Maria