|
BIULETYN PARAFIALNY PARAFII PW. ŚWIĘTYCH APOSTOŁÓW w CHWASZCZYNIE |
||
|
III NIEDZIELA ADWENTU |
11.12.2016 rok |
Rok VI nr 268 |
Redakcja: Ks. Piotr Gruba i Młodzież
Oczekiwanie
Nasze życie to ciągłe oczekiwanie. Zdajemy się oczekiwać na wiele różnych rzeczy. Może to być tęsknota za kimś bliskim, kto wyjechał i spodziewamy się rychłego powrotu. Inny przykład to oczekiwanie na przemianę kogoś, kto zbłądził i żyjąc nadzieją na powrót na dobrą drogę staramy się jej nie gasić, lecz trwać w oczekiwaniu. Kolejnym przykładem oczekiwania jest radość poczęcia dziecka, które wkrótce ma się narodzić.
Mnożąc przykłady oczekiwania na wiele różnych zdarzeń, osób, rzeczy możemy powiedzieć, że owo oczekiwanie jest dobre, bo jest wyrazem nadziei na jego spełnienie. Czas czekania to dodawanie sił w życiu nie tylko sobie, ale i innym ludziom, których budujemy naszą wiarą, zaufaniem, miłością. Jeśli potrafimy czekać, okazujemy sobie i drugiemu człowiekowi naszą wiarę, że będzie lepiej, że komuś zaufaliśmy, że potrafimy zaakceptować siebie i drugiego człowieka.
Najlepszym przykładem oczekiwania jest postawa Pana Jezusa, który wciąż czeka na przemianę człowieka. Czasami czeka bardzo długo, okazując miłość i cierpliwość, nawet wtedy, gdy wszyscy wokół wątpią, czy czekanie ma jeszcze sens. Bóg czeka na człowieka do końca, do ostatniej chwili naszego życia. Miłosierdzie Boże w stosunku do nas ludzi, jest tak wielkie, że często nie zdajemy sobie z tego sprawy. Zdarza się tak, że gdy człowiek zgrzeszy, zamiast wprost zwrócić się o ratunek do Boga, najpierw zaczyna Go unikać, chować się po kątach, odchodzi coraz bardziej, aby dopiero po dłuższym czasie wrócić, bo wydaje się, że popełnione zło po jakimś czasie mniej razi. W ten sposób człowiek marnuje czas, który mógłby być lepszy, bardziej owocny, gdyby od razu zwrócić się z prośbą o Boże miłosierdzie choćby poprzez sakrament pojednania. Ważne jest to, aby zdawać sobie sprawę, że to nie tylko Bóg czeka na człowieka. Wyrazem naszego powołania tu, na ziemi, jest nasze oczekiwanie na powtórne przyjście Chrystusa. Tak jest od początku istnienia Kościoła. To oczekiwanie to nie trwanie w bezczynności. Jest to raczej radosne życie w wierze, nadziei i miłości danej nam od Pana. Żyjąc tą radością czekamy w sposób czynny, dzieląc się miłością w codziennym życiu. Nasze życie to nieustanne trwanie w miłości Bożej, która uzdalnia nas do czynienia dobra i trwania w czystości serc, zawsze przygotowanych na ostateczne spotkanie z Chrystusem.
Uczmy się trwania w Chrystusie.
Poznawajmy Go i przyjmujmy Jego plan zbawienia wobec nas, abyśmy byli gotowi na Jego przyjście.
Maria