17 listopada 2015

Biuletyn parafialny nr 212

BIULETYN PARAFIALNY

PARAFII PW. ŚWIĘTYCH APOSTOŁÓW
SZYMONA I JUDY TADEUSZA

w CHWASZCZYNIE

XXXIII NIEDZIELA ZWYKŁA

15.11.2015 rok

Rok V nr 212

Redakcja: Ks. Piotr Gruba i Młodzież

 

 

Patroni Światowych Dni Młodzieży

 

Święta Faustyna i Jan Paweł II są patronami Światowych Dni Młodzież w Krakowie. Kiedy latem 1938 roku 18-letni Karol Wojtyła przyjechał do Krakowa, by rozpocząć studia na Uniwersytecie Jagiellońskim, 33-letnia siostra Faustyna mieszkała w krakowskim klasztorze. Zmarła 5 października, kiedy Karol rozpoczynał pierwszy semestr studiów  na Wydziale Polonistyki. Nigdy się nie spotkali, ale Boża Opatrzność w szczególny sposób związała ze sobą ich losy: to właśnie Jan Paweł II kanonizował siostrę Faustynę i ustanowił w całym Kościele święto Bożego Miłosierdzia.

Tych dwoje krakowskich świętych - Apostołów Bożego Miłosierdzia - patronuje ŚDM w 2016 roku. Ich życie jest dla nas przykładem głębokiej ufności w Boże miłosierdzie, wyrażonej w słowach: Jezu, ufam Tobie.

Warto, aby każdy z nas wiedział, coś więcej o patronach ŚDM, dlatego zatrzymajmy się dłuższą chwilę nad osobą świętej Faustyny. Helena Kowalska – zwyczajna dziewczyna z bardzo typowym polskim nazwiskiem. Czy jednak można o człowieku powiedzieć, że jest „zwyczajny”? A może tylko my tak klasyfikujemy innych? Helena, wcale nie zamierzając niczego nikomu udowadniać, pokazała światu, jak wielki potencjał kryje się w „zwyczajnych” ludziach. Od nich zależy, czy go wykorzystają.

Piegowata, z pięknymi blond-rudawymi włosami, średniego wzrostu, bardzo radosna dziewczyna. Mając 16 lat, wyjechała z rodzinnej wioski do miasta, gdzie podjęła pracę jako pomoc domowa. Prosiła rodziców, by pozwolili jej wstąpić do klasztoru, ale za każdym razem spotykała się z ich odmową. Dopiero po niezwykłym wydarzeniu na hucznym przyjęciu, kiedy po raz pierwszy zobaczyła Jezusa, zdecydowanie postanowiła iść za głosem serca.

Faustyna - takie imię otrzymała w Zgromadzeniu Matki Bożej Miłosierdzia, do którego wstąpiła mając 20 lat. Zapewne nie wiedziała, że imię to oznacza „szczęśliwa” (łac. faustus). Tak zapamiętały ją siostry: radosną, uśmiechniętą, jakby ze wszystkimi chciała podzielić się swoim szczęściem. Kto by przypuszczał, że można być szczęśliwym i uśmiechniętym także cierpiąc!? A jednak... Jezus przez bolesne duchowe doświadczenia przygotowywał ją do wielkiej misji, którą miała podjąć w bardzo młodym wieku. Musiała więc najpierw poznać miłosierną miłość Boga, nauczyć się ufać Mu również w trudnych sytuacjach i ukształtować swoje życie w duchu miłosierdzia wobec ludzi, także tych, od których natura ucieka. Tak uformowana mogła przekonująco głosić Miłosierdzie Boże. Aby dobrze wypełnić powierzoną jej misję, siostra Faustyna otrzymała także niezwykłe dary: mogła widzieć Jezusa i z Nim rozmawiać, uczestniczyć w wydarzeniach z Jego życia, zajrzeć poza wymiar doczesnego świata – widzieć rzeczywistość nieba, ale i piekła. To zaledwie początek długiej listy wyjątkowych darów. O dalszym życiu siostry Faustyny i jej misji, dowiemy się już za tydzień.

Opracował: ks. Łukasz

 

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
145 0.048659086227417