|
BIULETYN PARAFIALNY PARAFII PW. ŚWIĘTYCH APOSTOŁÓW w CHWASZCZYNIE |
||
|
XXI NIEDZIELA ZWYKŁA |
23.08.2015 rok |
Rok IV nr 200 |
Redakcja: Ks. Piotr Gruba i Młodzież
DAR MARYI
„Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą,
błogosławiona Ty między niewiastami”
Uroczystość Matki Boskiej Częstochowskiej to okazja do refleksji nad darem Maryi w życiu naszego narodu i w życiu indywidualnym każdego człowieka. Świat stawia nam przed oczy różne przykłady życia ludzi – wybitnych jednostek, naukowców, aktorów, piosenkarzy, polityków, a z drugiej strony ludzi cierpiących, uwikłanych w różne rodzaje uzależnień, kryminalistów i innych. Takie przykłady otrzymujemy poprzez przekazy filmowe, zarówno filmy fabularne jak i dokumentalne, prasę, przeróżne programy, nawet przez internet. Człowiek odbierający te wszystkie informacje stara się często ustosunkować do nich, wyrażając swoją opinię – popierając dane postawy lub człowieka, odrzucając lub też wyrażając obojętność wobec przekazu. W taki właśnie sposób człowiek zaczyna poznawać samego siebie, wyrażając sam przed sobą i wobec innych prawdę o sobie samym. Jeśli bowiem popieram złe czyny, oznacza to, że zagubiłem gdzieś wrażliwość na dobro, zagłuszałem swoje sumienie. A jeśli wszystko mi obojętne, to już nie jestem człowiekiem aktywnym, działającym w imię własnych przekonań. A gdy popieram dobro, mam odwagę wyrazić wobec siebie i innych, że jestem uczniem Chrystusa, jestem szczęśliwym i wolnym w Panu człowiekiem.
Przykładem człowieka, który tak bardzo głęboko wrósł w życie naszego narodu i każdego z nas jest Maryja, Matka Boga. Wydaje nam się, że tak wiele o Niej wiemy, otrzymując o Niej przekazy zarówno z kart Ewangelii jak i nauczania Kościoła, z objawień Maryjnych, również z programów radiowych i telewizyjnych. Ale to, że wiemy o Niej wiele, to nie wszystko. Ważna jest bowiem moja postawa wobec Maryi, co ja, jako konkretny człowiek przyjąłem z tej wiedzy o Niej dla siebie. Mogę bowiem wiedzieć o Niej wszystko, ale pozostać obojętny wobec dar Maryi w moim życiu. Mogę wyrażać postawę negatywną, podważając nauczanie Kościoła o Niej. Mogę wreszcie przyjąć dar Maryi w moim życiu i darem tym ubogacać siebie, moich najbliższych i cały naród, który czci Ją jako swoją Królową.
Kim jest Maryja w moim życiu?
Czy spróbowałem skorzystać z daru Maryi?
Czy spróbowałem rozmawiać w swojej duszy z Matką Kościoła i moją Matką?
Czy zobaczyłem, że poprzez Jej wstawiennictwo inni ludzie, a nawet ja sam przybliżyłem się do Chrystusa?
Aby przyjąć dar Maryi w moim życiu, trzeba wiary. Takiej wiary, jak mieli owi ludzie w Kanie Galilejskiej, którzy uwierzyli i przyjęli Jej słowo „Zróbcie, cokolwiek wam powie”. Przyjęli Jej pośrednictwo i Jej posłannictwo wyrażone do Syna w słowach: „ Nie mają już wina”. Jeśli teraz ja sam poproszę Matkę o wstawiennictwo, mogę usłyszeć te same słowa skierowane do mnie: Zrób cokolwiek ci powie i mogę być pewien, że moja sprawa zostanie przedstawiona Jej Synowi. Jeśli w to uwierzę, oznacza to, że przyjąłem dar Maryi w moim życiu.
Kim jest dla mnie Matka Boża?
Czy jest jeszcze jedną z wielu, obok polityków czy innych wielkich ludzi naszych stuleci?
Czy potrafię uwierzyć, że jest Matką Boga, Kościoła i moją Matką, która chce poprowadzić mnie do Pana Jezusa?
Panie Jezu, pomóż mi przyjąć dar Maryi w moim życiu…
Maria