26 lutego 2015

Biuletyn parafialny nr 174

BIULETYN PARAFIALNY

PARAFII PW. ŚWIĘTYCH APOSTOŁÓW
SZYMONA I JUDY TADEUSZA

w CHWASZCZYNIE

I NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU

22.02.2015 rok

Rok IV nr 174

Redakcja: Ks. Piotr Gruba i Młodzież

 

P Ó J D Ź Z A M N Ą

Wartość cierpienia

„Rzekł Pan szatanowi: «Zwróciłeś uwagę na sługę mego, Hioba? Bo nie ma na całej ziemi drugiego, kto by był tak prawy, sprawiedliwy, bogobojny i unikający zła jak on. Jeszcze trwa w swej prawości, choć mnie nakłoniłeś do zrujnowania go, na próżno». Na to szatan odpowiedział Panu: «Skóra za skórę. Wszystko, co człowiek posiada, odda za swoje życie. Wyciągnij, proszę, rękę i dotknij jego kości i ciała. Na pewno Ci w twarz będzie złorzeczył». I rzekł Pan do szatana: «Oto jest w twej mocy. Życie mu tylko zachowaj!»” (Hi 2, 3 – 6).

„I zaczął ich pouczać, że Syn Człowieczy musi wiele cierpieć, że będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; że będzie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie. A mówił zupełnie otwarcie te słowa. Wtedy Piotr wziął Go na bok i zaczął Go upominać. Lecz On obrócił się i patrząc na swych uczniów, zgromił Piotra słowami: «Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie»” (Mk 8, 31 – 33).

Każdy z nas chce godnie żyć i cieszyć się pięknem świata. Radość życia najczęściej kojarzy się nam ze szczęściem, które bardzo różnie definiujemy. Czasami wydaje się nam, że szczęście jest przeciwieństwem cierpienia . A cierpienia nam nie brak w codziennym życiu, które nas przecież nie oszczędza. Traktujemy więc cierpienie jako zło konieczne, zamykające nam drogę do szczęścia. Tego nauczył nas świat.

W obliczu cierpienia przybieramy różne postawy. Jedną z nich jest bierne przyglądanie się temu, co nas spotyka, poddawanie się, potem popadanie w różne stany apatii bądź w tak modną obecnie depresję. Drugą skrajnością jest postawa pozbycia się cierpienia „ za wszelką cenę „ uważając, że każdy środek walki z cierpieniem jest dozwolony, jeśli prowadzi do uwolnienia się od cierpienia. Dobrym przykładem takiej właśnie postawy jest korzystanie z usług uzdrowicieli, stosujących różne techniki okultystyczne w celu uzdrowienia z nękających nas chorób i innych dolegliwości. Często owe choroby rzeczywiście mijają, ale tylko z pozoru, bo jednocześnie rodzi się stopniowy wzrost uzależnienia od wpływu białej magii, bioenergii, czy innej siły stosowanej w czasie seansów, a potem nierzadko zdarza się, że jedynym ratunkiem dla człowieka uzależnionego jest pomoc doświadczonego kapłana egzorcysty.

Uzdrowienie „za wszelką cenę” stało się bardzo modne. Liczba uzdrowicieli korzystających z sił okultystycznych wciąż wzrasta, a co gorsza, wzrasta również liczba ludzi regularnie korzystających z ich usług.

Jaka jest moja postawa w obliczu cierpienia?

Czy szukam pozbycia się cierpienia „ za wszelką cenę”?

Czy jako chrześcijanin zadałem sobie trud, aby rozważyć, co Pan Jezus sądzi o cierpieniu?

Popatrzmy na nauczanie i postawę naszego Mistrza.

On jest Uzdrowicielem. Ale Jego uzdrowienia nie mają nic wspólnego z magią.

On rozkazuje wichrom i burzom, które cichną.

On ma władzę.

Panuje nad siłami natury.

Uzdrawia w swoje własne imię. W imię Jezusa Chrystusa. Mocą wiary, która góry przenosi.

Wystarczy więc uwierzyć Jezusowi.

Wtedy poznam WARTOŚĆ CIERPIENIA. Bo cierpienie ma wielką wartość, jeśli jest przeżywane z Bogiem.

Tak wiele mówi się o cierpieniu w negatywnym znaczeniu, a tak mało o wartości cierpienia, które ma wymiar pozytywny, nawet radosny. Zrozumiał to Hiob, który przeszedł zwycięsko próbę wiary, właśnie poprzez cierpienie. Nauczał o tym Pan Jezus, ostro karcąc Piotra, który nie umiał wtedy myśleć po Bożemu, lecz po ludzku.

Pozbycie się cierpienia jest tak bardzo ludzkie. Ale Pan Jezus chce, abyśmy nauczyli się poznawać wartość cierpienia, przez myślenie na sposób Boży.

Każdy z nas poznał wartość cierpienia naszego Zbawiciela. Owa wartością jest nasze odkupienie, nasze zbawienie.

Nauczmy się myśleć o tym, co Boże w naszym własnym życiu.

Gdy przychodzi cierpienie, oddajmy je Bogu i przeżywajmy je w Nim i z Nim. Wtedy On sam poprowadzi nas przez cierpienie w najlepszy dla nas sposób, bo w miłości. On sam wskaże nam prawdziwą drogę uzdrowienia. Bo On jest naszym Uzdrowicielem.

Czy w swoim życiu poznałem już wartość cierpienia?

Czy przyjąłem ofiarę Jezusa Chrystusa, którą poniósł dla mnie na krzyżu?

Panie Jezu, naucz mnie cierpieć w radości życia z Tobą..

Maria

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
145 0.19684505462646