16 grudnia 2014

Biuletyn parafialny nr 164

BIULETYN PARAFIALNY

PARAFII PW. ŚWIĘTYCH APOSTOŁÓW
SZYMONA I JUDY TADEUSZA

w CHWASZCZYNIE

III NIEDZIELA ADWENTU

14.12.2014 rok

Rok IV nr 164

Redakcja: Ks. Piotr Gruba i Młodzież

 

P Ó J D Ź Z A M N Ą

T r u d p r a c y

 

Do mężczyzny zaś [Bóg] rzekł: «Ponieważ posłuchałeś swej żony i zjadłeś z drzewa, co do którego dałem ci rozkaz w słowach: Nie będziesz z niego jeść - przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu: w trudzie będziesz zdobywał od niej pożywienie dla siebie po wszystkie dni twego życia. Cierń i oset będzie ci ona rodziła, a przecież pokarmem twym są płody roli. W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie, póki nie wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz!” ( Rdz 3, 17 – 19).

Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: «Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!». A Szymon odpowiedział: «Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci». Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać” (Łk 5, 4 – 6).

Człowiek, umieszczony przez Boga w raju, cieszył się pięknem świata i harmonią życia ze swym Stwórcą. Ale grzech pierworodny zakłócił tę harmonię i człowiek został od owej chwili postawiony przed rzeczywistością trudu życia na tej ziemi, rodzącej „cierń i oset”. Wyrażenie „przeklęta niech będzie ziemia z Twego powodu” ukazuje skutek grzechu pierworodnego dotykający naturę żywą i martwą. I tak człowiek stanął przed koniecznością pracy w pocie czoła. Owa praca jest zadaniem dla każdego na tej ziemi. Jest drogą powrotu do utraconego szczęścia.

Ale jednocześnie jest wielkim dziełem tworzenia dóbr, które służą całej wspólnocie ludzkiej.

Przykład twórczej pracy pokazał nam sam Bóg w dziele stworzenia świata, a Jezus Chrystus poprzez swoją postawę i nauczanie pokazał człowiekowi, jak ma wyglądać jego praca i jakie miejsce ma zajmować w jego życiu. Wystarczy rozważyć cudowną interwencję naszego Mistrza przy połowie ryb jak również przypomnieć sobie wiele przypowieści, w których jest mowa o pracy, pracodawcach i robotnikach.

Jak wygląda praca człowieka XXI wieku?

Wielu z nas pracuje od świtu do nocy, aby zarobić na chleb.

Są wśród nas szczęśliwcy, którzy pracują osiem godzin, dzięki czemu popołudnia mogą spędzać z rodzinami.

Jeszcze inni pracują dorywczo lub nie pracują wcale, co wynika z różnych uwarunkowań.

Tyle już powiedziano o pracy:

Znamy pojęcie pracoholizmu.

Przeżywamy rozłąki rodzinne z powodu pracy.

Wielu z nas stoi przed niebezpieczeństwem jej utraty.

Ale Bóg nie pozostawił nas samych na tej ziemi. Możemy liczyć na Jego nieustanną pomoc w naszym codziennym trudzie.

Popatrzmy na ludzi Ewangelii. Dla nich najważniejszą sprawą było zatroszczenie się o Królestwo Boże. Gdy uczynili wielki krok wiary, decydując się na budowę Królestwa, Bóg zatroszczył się o ich byt materialny. Tak samo może być z każdym z nas. Gdy uwierzymy, że dla Boga jesteśmy ważniejsi niż „wiele wróbli”, On sam nas przyodzieje. Nie znaczy to, że mamy porzucić pracę i czekać na Bożą interwencję w postaci manny z nieba. Znaczenie Bożego przesłania jest jasne i konkretne: Mamy PRACOWAĆ RAZEM Z BOGIEM. To On jest najważniejszy. To On zajmuje pierwsze miejsce. Popatrzmy na Piotra, który pracował przez całą noc i nic nie złowił, a potem przez wiarę zarzucił sieć na słowo Mistrza, może nawet wbrew ludzkiemu rozsądkowi. To zdarzenie ewangeliczne przepełnia nas nadzieją, że tam, gdzie człowiek jest bezsilny, zadziała Bóg. Wystarczy tylko wierzyć Jezusowi.

Gdy mój mąż przestał przynosić pobory z powodu trudnej sytuacji finansowej firmy, w której pracował, moją pierwszą reakcją był lęk, nawet panika. Ale potem zwyciężyła nadzieja, że Pan Jezus nie zostawi nas w tak trudnej sytuacji. Stając przed niebezpieczeństwem znalezienia się na” ulicy” zaufałam Bogu. I Pan zadziałał. Najpierw znaleźli się prawdziwi przyjaciele, którzy udzielili nam (bezzwrotnej!) pożyczki, a potem Pan Jezus „podsunął” mi pomysł założenia własnej działalności gospodarczej, dopóki mąż nie znajdzie nowej pracy. I udało się.

Być chrześcijaninem – to uwierzyć do końca!

Jaki jest mój codzienny trud?

Czy jest w nim na pierwszym miejscu Pan Jezus?

Czy pozwalam mu na interwencję w moim życiu?

Czy moja codzienna praca jest formą dzielenia się z braćmi?

Panie Jezu , naucz mnie pracować tak, aby mój trud był drogą do wieczności…

Maria

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
145 0.8554310798645