9 września 2014

Biuletyn parafialny nr 150

BIULETYN PARAFIALNY

PARAFII PW. ŚWIĘTYCH APOSTOŁÓW
SZYMONA I JUDY TADEUSZA

w CHWASZCZYNIE

XXIII NIEDZIELA ZWYKŁA

07.09.2014 rok

Rok III nr 150

Redakcja: Ks. Piotr Gruba i Młodzież

 

P Ó J D Ź Z A M N Ą

B ą d ź w o l a T w o j a

„Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie .Oni myślą, że przez wzgląd na swoje wielomówstwo będą wysłuchani . Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw, zanim Go poprosicie.

Wy zatem tak się módlcie:

Ojcze nasz , który jesteś w niebie,

Niech się święci imię Twoje!

Niech przyjdzie królestwo Twoje; niech wola Twoja spełnia się na ziemi,

Tak jak i w niebie.

Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj;

I przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili;

I nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego!(Mt 6, 7-15)

„Ja sam z siebie nic czynić nie mogę. Tak, jak słyszę, sądzę, a sąd mój jest sprawiedliwy; nie szukam bowiem własnej woli, lecz woli Tego, który Mnie posłał (J 5, 30).

Jezus Chrystus przyszedł na świat, aby pełnić nie swoją wolę, lecz wolę Ojca. To wyznanie

naszego Pana względem tłumów jest wielkim wyzwaniem dla tych, którzy chcą naśladować swojego

Mistrza. A nam tak ciężko zrozumieć, że Bóg ma lepszy plan zbawienia dla nas, niż my sami.

Człowiek buduje swoje plany, wizje i chce je realizować, myśląc, że są dla niego dobre,

użyteczne, wręcz niezbędne. Zrozumienie i przyjęcie faktu, że Bóg pragnie, abyśmy polegali na Jego świętej woli wymaga wejścia na jezioro, tak, jak uczynił to niegdyś Piotr, który stanął na tafli jeziora wbrew ludzkiemu rozsądkowi. Kierowała nim jedynie WIARA. I tu spełniły się słowa Chrystusa, że „wiara góry przenosi”. Prosząc właśnie o taką wiarę, możemy zmienić całe nasze życie.

Spójrzmy na samego Jezusa Chrystusa. On mógł przecież pełnić swoją własną wolę. Ale dobrze wiedział, że wola Ojca przyniesie światu zbawienie. Wybrał miłość. Wypełnienie woli Ojca zaprowadziło Go przecież na krzyż, na którym umarł za mnie, człowieka.

Gdy człowiek poprosił Jezusa, aby nauczył go modlić się, Pan Jezus przedstawił modlitwę do Ojca, „który jest w niebie”. Wezwanie: ”…bądź wola Twoja, jako w niebie tak i na ziemi” stało się w ten sposób codziennym wołaniem człowieka, aby Bóg w swojej mądrości przeprowadził człowieka przez życie doczesne według Boskiego planu zbawienia.

Dlaczego więc wciąż szukamy siebie samych?

Dlaczego tak usilnie trzymamy się własnej wizji życia?

Może nie potrafimy współpracować z Bogiem. Może nie słyszymy Jego głosu i nie widzimy Jego interwencji w życiu, bo strach przed utratą swoich wizji przesłania nam Boży plan zbawienia. A może zbyt często pytamy Boga: Dlaczego w moim życiu jest tak, a nie inaczej?

Kilka lat temu uczestniczyłam we Mszy Świętej z modlitwą o uzdrowienie na łódzkim lotnisku, z udziałem nieżyjącego już ojca Emiliena Tardifa, służącego wiernym posługą uzdrawiania. Na Mszę Świętą przybyło wielu ludzi, oczekujących łaski Bożej i miłosierdzia – zarówno na wózkach inwalidzkich jak i o własnych siłach. Zauważyłam wśród nich pewną kobietę, której cała twarz była oszpecona nowotworowymi naroślami dużej wielkości. Trudno mi było na to patrzeć. Współczułam głęboko jej i rodzinie zgromadzonej na Mszy Świętej w oczekiwaniu uzdrowienia. Tego dnia dokonało się wiele uzdrowień. Kilkoro ludzi wstało z wózków inwalidzkich. Wielu dało świadectwo uzdrowienia fizycznego i duchowego. Nie wszyscy jednak zostali uzdrowieni. Niektórzy odeszli zawiedzeni, a wśród nich owa kobieta z rodziną.

Po zakończonej Mszy Świętej można było zauważyć różne reakcje ludzi – od radości doznanego uzdrowienia, aż do wielkiego rozczarowania. Ale byli i tacy, którzy nie otrzymawszy widzialnych oznak uzdrowienia, potrafili swoją sprawę jeszcze raz oddać Bogu z nadzieją, że dobrze ulokowali swoją wiarę. Ulokowali ją bowiem w Bogu, poddając się Jego woli. Inni zadawali pytania: Dlaczego nie zostałem uzdrowiony? Dlaczego ta oszpecona naroślami kobieta nie znalazła miłosierdzia u Boga?

Bądźmy jednak ostrożni w naszych ocenach. Brak widzialnych oznak uzdrowienia nie oznacza braku miłosierdzia Boga względem osoby proszącej o uzdrowienie. Uzdrowienie bowiem nie musi być natychmiastowe, może być procesem wymagającym czasu i cierpliwości.

Gdy uzdrowienie nie dokonuje się w sposób, jakiego oczekujemy, bądźmy dalej pełni nadziei, wypowiadając słowa codziennej modlitwy: „ Bądź wola Twoja”. Sam Pan Jezus pouczał nas, że lepiej ułomnym wejść do królestwa niebieskiego, niż w pełnym zdrowiu iść na zatracenie. Plan zbawienia, który ma dla mnie Bóg, jest najlepszy. Jeśli w to uwierzę , otrzymam życie, a jeśli nie, będę wciąż rozczarowana w swoim ziemskim życiu.

Nie bójmy się zawierzyć miłości Boga. Nie szukajmy własnych dróg. Oddajmy swoje życie Temu, który prowadzi nas do Ojca.

Bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi…

Maria

 

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
145 0.062741041183472