|
BIULETYN PARAFIALNY PARAFII PW. ŚWIĘTYCH APOSTOŁÓW w CHWASZCZYNIE |
||
|
XVII NIEDZIELA ZWYKŁA |
27.07.2014 rok |
Rok III nr 144 |
Redakcja: Ks. Piotr Gruba i Młodzież
SIERPIEŃ
Intencja ogólna
Aby uchodźcy, zmuszeni do opuszczenia swoich domów z powodu przemocy, znaleźli wielkoduszną gościnę, i by ich prawa były chronione.
Intencja misyjna
Aby chrześcijanie w Oceanii głosili z radością wiarę wszystkim ludom kontynentu.
P Ó J D Ź Z A M N Ą
Powołani do świętości
„Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.
Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.
Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.
Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.
Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy [ludzie] wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami” (Mt 5, 3 – 12).
„W Nim (Chrystusie) bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem” (Ef 1, 4).
Jesteśmy pielgrzymami na tej ziemi. Celem owego pielgrzymowania jest dom naszego Ojca. Każdy z nas ma przygotowane tam miejsce, aby cieszyć się udziałem w dziedzictwie Boga.
Gdy obserwujemy świat, ludzi i samych siebie, widzimy, że cel ostateczny naszej ziemskiej pielgrzymki jest zasłonięty lub przytłumiony przez różne inne cele. Często zdarza się, że sprawy tego świata są w sprzeczności z prawdziwym celem naszego życia, i gdy zaczynamy je nieśmiało realizować, stopniowo odchodzimy od Boga, oddalając się w ten sposób od źródła jedynej prawdziwej Miłości. Wystarczy rozejrzeć się wokół siebie, by zobaczyć różnorodność propozycji oferowanych czy to przez środki masowego przekazu, czy przez znajomych. Owe propozycje służą niejednokrotnie zaspokajaniu potrzeb i pożądań naszego ciała, zagłuszając przy tym sumienie i jednocześnie okradając nasze życie duchowe z największego prawa – prawa do wolności. A przecież powołani jesteśmy do świętości, którą można osiągnąć właśnie w WOLNOŚCI.
Często zastanawiamy się, czym jest wolność. Błędna interpretacja wolności prowadzi do uzależnień, zniewolenia. Jeśli wolność rozumie się jako „czynienie tego, co mi się podoba”, zaczyna poddawać się niewoli swoich uczuć czy zdania innych ludzi, podsuwających mi setki różnych pomysłów i biernie lub czynnie się im poddaję, nazywając to wolnością.
Odkrycie w swoim życiu prawdziwej wolności, doświadczenie jej, rozumienie, czym ona jest naprawdę, prowadzi do stanu nie przemijającego szczęścia i to nawet wtedy, gdy cierpimy. Stajemy się wtedy wolni od uzależnień tego świata, aby dobrowolnie oddać się w niewolę miłości Boga, który jest doskonały. A Bóg czyni nas świętymi! Popatrzmy na przykłady życia świętych Kościoła. Wielu z nich żyło przez długi czas w niewoli tego świata, realizując cele sprzeczne z drogą Bożą. Potem jednak nadszedł moment wyboru pomiędzy ową niewolą, a prawdziwą wolnością – i wolność, która jest tylko w Bogu, zwyciężyła!
Osiem błogosławieństw wypowiedzianych przez Jezusa Chrystusa jest nie tylko dla świętych wyniesionych na ołtarze. One są przeznaczone dla każdego z nas. To również my mamy być „ubodzy w duchu”, „smucący się”, „cisi”, „łaknący sprawiedliwości”, „miłosierni”, „czystego serca”, „wprowadzający pokój”, „cierpiący prześladowanie dla sprawiedliwości” oraz „znoszący urąganie” z powodu Chrystusa. Co więcej, żyjąc według ośmiu błogosławieństw możemy „ cieszyć się i radować”!
Gdy doświadczę, czym naprawdę jest dar czystego serca, będę najszczęśliwszym człowiekiem na świecie! Wystarczy tylko przyjąć dar wolności w swoim życiu, aby wejść na jezioro, krocząc ku Chrystusowi, tak jak Piotr.
Pielgrzymowanie do domu Ojca to nie słabość człowieka, który szuka sobie oparcia życiowego w marzeniach o kimś, kogo nie widać, więc nie wiadomo czy istnieje. Wybór Bożej drogi życia to wielka siła, moc i odwaga, bo w wolności wybieram Tego, komu zaufałem. Tej wolności nikt nie zburzy, bo jest to wartość nadprzyrodzona, oparta na doskonałej miłości. Stąd właśnie czerpali siłę męczennicy. Ale czy mam odwagę kroczyć po jeziorze?
Panie Jezu, pomóż mi uwierzyć, że świętość to dar czekający również na mnie…
Maria