18 lipca 2014

Biuletyn parafialny nr 142

BIULETYN PARAFIALNY

PARAFII PW. ŚWIĘTYCH APOSTOŁÓW
SZYMONA I JUDY TADEUSZA

w CHWASZCZYNIE

XV NIEDZIELA ZWYKŁA

13.07.2014 rok

Rok III nr 142

Redakcja: Ks. Piotr Gruba i Młodzież

 

P Ó J D Ź Z A M N Ą

Szanować dzień święty

„A gdy Bóg ukończył w dniu szóstym swe dzieło, nad którym pracował, odpoczął dnia siódmego po całym swym trudzie, jaki podjął. Wtedy Bóg pobłogosławił ów siódmy dzień i uczynił go świętym; w tym bowiem dniu odpoczął po całej swej pracy, którą wykonał stwarzając” (Rdz 2, 2 – 3).

„Po upływie szabatu, o świcie pierwszego dnia tygodnia przyszła Maria Magdalena i druga Maria obejrzeć grób. A oto powstało wielkie trzęsienie ziemi. Albowiem anioł Pański zstąpił z nieba, podszedł, odsunął kamień i usiadł na nim (…) Anioł … przemówił do niewiast: «Wy się nie bójcie! Gdyż wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał …” (Mt 1 – 6).

Opis stworzenia świata przedstawiony w księdze Rodzaju wyraźnie podkreśla trud Boga w dziele stworzenia oraz Jego odpoczynek po owym dziele. Bóg w ten sposób chce pokazać światu wielkie znaczenie wysiłku i trudu w naszym życiu oraz wypoczynku wyrażającego się w świętowaniu.

Wezwanie Boga do świętowania przyjął naród wybrany, wypełniając przepisy szabatu. Pan Jezus, nazywając siebie „Panem szabatu”, pokazał ludzkości całą głębię i znaczenie świętowania, ucząc ludzi wypełniania Bożej woli poprzez godny wypoczynek oraz przez czynienie dobra w owym dniu (uzdrowienia chorych). Uczniowie Chrystusa, chrześcijanie, naśladując swego Mistrza, oddają mu hołd i cześć poprzez świętowanie niedzieli na pamiątkę Jego zmartwychwstania.

Chcąc iść drogą Boga, który stworzył świat i odpoczął po swym dziele oraz drogą Jezusa Chrystusa, który zmartwychwstał dla nas, musimy zdać sobie sprawę z wielkości i wagi Bożego wezwania do ŚWIĘTOWANIA dnia świętego. Przykład takiego świętowania dał nam sam Bóg. Ale my, ludzie, często szukamy przykładów życia gdzieś indziej. Szukamy go tam, gdzie możemy coś zobaczyć fizycznymi oczami i co jest w zasięgu naszej ręki. A co jest w zasięgu ręki? Są otwarte supermarkety, umożliwiające nam atrakcyjne zakupy i zapewniające „ciekawy” sposób spędzenia kilku lub więcej godzin poza domem, w pięknie wyposażonych wnętrzach. Są również tzw. Pilne sprawy, jeszcze nie załatwione, np. klasówki w szkołach, pilne papiery i umowy w zakładach pracy i firmach, zaległe prace w domu i poza domem. Mamy tyle propozycji łamania nakazu świętowania.

Konsekwencją łamania szabatu jest nie przyjmowanie, lub inaczej, zamknięcie się na przyjmowanie błogosławieństwa Bożego dla nas w tym dniu (por. Rdz 2, 2 – 3). Tracimy w ten sposób Jego łaskę, a sami, ze swej strony wyrażamy Mu brak czci i uszanowania Jego chwalebnego zmartwychwstania. Jeszcze jedną konsekwencją łamania dnia świętego może być zmęczenie, a nawet choroba spowodowana zbyt intensywną pracą w ciągu tygodnia i spotęgowana przez brak niedzielnego wypoczynku.

Dochodzi też do tego, że chcemy świętować niedziele, ale już nie potrafimy po tak długiej przerwie, boimy się wolnego czasu, a może boimy się samych siebie?

W moim życiu świętowanie dnia świętego łamane było wiele razy. W latach szkolnych i studenckich trzeba było przygotowywać się do zajęć, sprawdzianów, kolokwiów, egzaminów, a najwygodniej było w ostatniej chwili, to jest w niedzielę. Gdy wyszłam za mąż i pojawiły się dzieci, trzeba było prać pieluszki czy ubranka – również w niedzielę. Gdy otwarto supermarkety, odwiedzaliśmy je wtedy, gdy zapracowany mąż miał czas, czyli w niedzielę. Potem, gdy dzieci rozpoczęły naukę w szkole – zaczęły powielać to, co my robiliśmy – czyli łamać prawo wypoczynku niedzielnego. Zawsze było wytłumaczenie, dlaczego pracujemy w niedziele – bo mąż, bo dzieci, bo w inny dzień nie ma czasu, bo… A Pan Jezus cierpliwie czekał na swoje centralne miejsce w naszej rodzinie. I nadszedł wreszcie czas, że usłyszałam cichy głos w moim sercu: „Zmartwychwstałem dla ciebie! Uszanuj dzień Mojego zmartwychwstania”. Ów głos wyraźnie dotarł do mojego serca, gdy usłyszałam hałas wiertarki pracującej długo u sąsiada. Właśnie w niedzielę. Wielki smutek cierpiącego Chrystusa dotarł do moich uszu. Zrozumiałam, że Pan Jezus chce, aby dzień Jego zmartwychwstania był dniem radości dla nas ludzi, wyrażony w wypoczynku i szacunku nie tylko do Boga, ale też do samych siebie.

Naprawę naszych błędów zaczęłam od siebie. Po prostu zaczęłam świętować niedziele, ale bez słowa wyjaśnienia, lecz czynem, co wkrótce zauważyła moja rodzina. Zrozumiałam, że jeśli chcę świętować, można to uczynić. Wystarczy podjąć taką decyzję w wolności, a reszty dokona Bóg. I dokonał tego w moim życiu. Pilne sprawy, które wcześniej „musiałam” załatwić w niedzielę, w niewytłumaczalny sposób udawało się załatwić wcześniej. Moja rodzina też poszła za moim przykładem. Teraz dzieci starają się odrabiać lekcje w soboty. I jesteśmy szczęśliwi, bo bardziej wypoczęci i wolni – wolni od zniewolenia niedzielną pracą.

Właśnie w ów wolny dzień, wyrażając wypoczynkiem szacunek Bogu, swoje modlitwy kieruje za tych, którzy muszą pracować w niedziele (pracowników szpitali, kierowców itp.) prosząc, aby swoją pracą wyrażali szacunek Bogu, który pozwolił dobrze czynić w szabat.

Panie Jezu, naucz nas świętowania, abyśmy w ten sposób potrafili wyrazić Tobie cześć i chwalę. Maria

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
145 0.062737941741943